„Mała Warszawa” w rumuńskich górach
W sercu Rumunii, w górach Bukowiny, istnieją polskie wsie. Na tablicach drogowych pod oficjalnymi, rumuńskimi nazwami, pojawiają się polskie – również oficjalne – wersje. I tak Poiana Micului to Pojana Mikuli, Maidan to Majdan, Solonetu Nou to Nowy Sołoniec, a Cacica – Kaczyka.

Asfalt kończy się za miejscowością Gura Humorolui. Światła uliczne skończyły się o wiele wcześniej. Samochód trzęsie się na wykrotach, reflektory wyrywają z namacalnej wręcz czerni pojedyncze drzewa, łagodne pagórki i zadzierzyste, pochylone, próchniejące kołki starych płotów. Pojawiają się pierwsze domy, zalegające ciężko w ogrodach, za upiornie powykręcanymi gałęziami podwórkowych drzew. Przy drodze stoi trójka małych dzieci. Otwieram szybę i próbuję spytać łamanym rumuńskim o drogę.
- Buna sera! – Mówię. – Eu… cauta…
- Dobry wieczór. – Mówi najczystszą polszczyzną stojąca w środku dziewczynka, na oko – dziesięcioletnia. – Szukacie Domu Polskiego w Nowym Sołońcu? Prosto przez Pojanę i w Majdanie w prawo. Powodzenia!
CZYTAJ DALEJ












Rumunia to Polska to dwa narody pogańskie tymu są podobne do siebie ;]
Super! Brawo dla Rumunów!