Polska miała być mocarstwem, czyli wizje przyszłości w przeszłości
Fruwający jak ptaki policjanci, unoszący się w powietrzu za pomocą przypiętych do ramion urzędowych skrzydeł, albo obywatele lecący do opery we własnych, prywatnych latających pojazdach rozmaitego typu…

Pocztówka Villemarda z 1910 roku
Tak wygląda świat w roku 2000 na wydanej w 1910 roku serii pocztówek pana Villemarda. Przedstawiają one także pieszych, którzy noszą “samochodowe buty”, przypominające nieco napędzane elektrycznie wrotki, czy gazety, które nastawia się na gramofonie i odsłuchuje. Widać na nich też transoceaniczne, masywne sterowce, które dzielnie pokonują najodleglejsze przestrzenie, a także śmigła, szprychy, urządzenia a’la fin de siecle i postwiktoriańskie ciuszki.









Nasi rodzice też wyobrażali sobie rok 2000 nieco inaczej niż wyszło w rzeczywistości.
Tak, tak. A generalnie w 2000 nic takiego wielkiego nie zaistniało. Szczerze powiedziawszy: może i dobrze? Nie wyobrażam sobie dziś nosić się po wiktoriańsku i latać do sklepu samolotem…
Poczekajcie do 2012 jak chcecie zmian.
Nuuudzsz z tym 2012 rokiem, tok jak każdy inny…