Archiwum dla: Styczeń, 2010
Najstarsze zwierzę świata
Żółw Jonathan to najstarsze znane zwierzę świata. Na tym zdjęciu, wykonanym około 1900 roku na Świętej Helenie, widzimy go w towarzystwie jeńców z wojny burskiej przewiezionych na tę wyspę, która z racji swojego położenia (jest jednym z najbardziej odległych od innego lądu miejsc na świecie) służyła Brytyjczykom jako miejsce odosobnienia. Żółw Jonathan urodził się bardzo [...]
A miało być tak pięknie
„5 minut przed burzą”, w 1939 roku, rząd nakreślił bardzo ambitne plany wyprowadzenia Polski na ekonomiczne i cywilizacyjne szerokie wody. Tyle tylko, że siły zbrojne miały być gotowe dopiero w 1942.
Polska cyrylica
Język polski zapisywany cyrylicą? Mało brakowało, a nasi przodkowie z dawnego Królestwa Kongresowego z łacinką mieliby do czynienia wyłącznie czytając zachodnią prasę. „Przykład odejmowania: mam470 rubli, a muszę zapłacić 645 rubli. Wiele mi pieniędzy brakuje?” Po upadku Powstania Styczniowego rusyfikacja rosyjskiej części Polski przybrała rozmiary dotąd niespotykane. Odkurzono wtedy pomysł wprowadzenia w polskim szkolnictwie tzw. [...]
List gończy za Piłsudskim
W 1928 roku, z okazji dziesięciolecia istnienia niepodległej Rzeczypospolitej, opublikowano dość ciekawy dokument: carski list gończy za dziewiętnastoletnim wtedy Józefem Piłsudskim. Młodziutki jeszcze „Dziadek” poszukiwany był przez rosyjską policję za przygotowania do zamachu na cara Aleksandra III. „Zęby nie wszystkie”. A wiedzieliscie o brodawce na prawym uchu? A jako bonus: Naczelnik po raz pierwszy nagrywa [...]
6 cali dobrych obyczajów
Rok 1922. W Waszyngtonie wprowadzono nowe prawo: kostiumy kąpielowe muszą sięgać co najmniej sześć cali (ponad 15 cm) powyżej kolana. Na zdjęciu widzimy pana Billa Nortona, „policjanta plażowego”, który na miejskim kąpielisku nad rzeką Potomac z zaangażowaniem oddaje się służbie Temidzie. Pan Norton skrupulatnie mierzy, czy aby plażowiczki nie łamią prawa nosząc sukienki, które kończą [...]
Jak Adolf Hitler ćwiczył hajlowanie wpatrzony w obrazek reklamowy z czasopisma „Jugend”
Sylwetka Hitlera zawsze jawiła mi się jako połączenie psychicznej makabry z groteskową, operetkową oprawą. Ten wąsik, ach, ten wąsik, ta maniera, te marsze z pochodniami, te efekciarskie mundury, zakony, zamiana godła państwowego na symbol, który teraz nazwalibyśmy new age’owym…











