Mu

Dziś – dla rozrywki – coś z kategorii „Pseudohistoria”. O Atlantydzie słyszeli wszyscy, a od czasów niejasnego przekazu Platona coraz więcej napaleńców szuka jej śladów. Ale oprócz Atlantydy istnieje jeszcze kilka innych mitów o zaginionych kontynentach.

Jak na przykład Mu.

Mapa Mu przypisywana Churchwardowi. Kim był Churchward? - Czytaj dalej!

Mapa Mu przypisywana Churchwardowi. Kim był Churchward? - Czytaj dalej!

Podobno dawno temu, pośrodku Pacyfiku, leżała gigantyczna wyspa Mu. Podobnie, jak na Atlantydzie, istniała tam wysoko rozwinięta kultura i cywilizacja. I, podobnie jak na Atlantydzie, uległa ona zagładzie – pogrążona w oceanie.

Oceania

Pozostałością po Mu mają być rozrzucone po całym Pacyfiku wyspy Oceanii. Posągi z Wyspy Wielkanocnej czy kultura Imperium Tonga z jego gigantycznymi budowlami mają być odpryskami świetnej cywilizacji mieszkańców. Śladów zresztą jest więcej.

Ludzie, jak pisał Dostojewski, „łasi są na tajemnice”. Zaginione cywilizacje i kultury podkręcają wyobraźnię, nic więc dziwnego, że do tropienia śladów Mu rzuciło się wielu pasjonatów. O bardzo różnym stopniu wiedzy historycznej i rzetelności badawczej.

Na ślad wzmianek o zaginionym kontynencie wpadł w połowie XIX w. pochodzący z wyspy Jersey ekscentryk, badacz starożytności – Augustus le Plongeon.

Była to postać o bogatym życiorysie i poglądach – co najmniej – kontrowersyjnych. Większość naukowców uważała (i nadal uważa) le Plongeona za szarlatana i amatora. Jego zwolennicy odparowują jednak, że Troję też odkopał amator – Henryk Schliemann. I że zanim tego dokonał, także jego świat naukowy uważał za oszołoma.

Le Plongeon twierdził, że cała światowa cywilizacja wywodzi się z Nowego Świata – Ameryki. Twierdził, że to Europa i Bliski Wschód były odkryte przez cywilizacje Ameryki Środkowej, a nie odwrotnie. I to już w głębokiej starożytności. To Majowie – i inne ludy zamieszkujące Jukatan – przedostali się do Starego Świata. Podróżowali tam – twierdził le Plongeon – via Atlantyda. A potem założyli starożytny Egipt.

Plongeon uważał też, że cywilizacja Majów też ma swojego prekursora. Miała to być starożytna kultura, pochodząca z ogromnej wyspy położonej na zachód od Ameryki – z wyspy Mu właśnie. Wyspy zatopionej w wyniku gigantycznego kataklizmu. Jak twierdził, wynikało to ze źródeł, do których dotarł: antycznych inskrypcji majańskich, które na własną rękę przetłumaczył. Według le Plongeona, cywilizacja Mu znała – na przykład – elektryczność i telegraf.

Tajemnicze tablice panów Nivena i Churchwarda

Na początku XX wieku pewien amerykański mineralog nazwiskiem William Niven, przeprowadzał badania w stanie Guerrero w południowym Meksyku. W tamtych czasach w Meksyku trwała rewolucja Pancho Villi i Emiliano Zapaty. Niven został zatem, ze względu na toczące się walki, zmuszony do opuszczenia tamtych okolic. Przeniósł się w rejony Doliny Meksykańskiej. Tam kontynuował badania. Podczas ich przepowadzania – przypadkiem – odnalazł tajemnicze tablice pokryte niezrozumiałymi hieroglifami. Kiedy Niven ogłosił swoje odkrycie światu, tłumaczenia podjął się niejaki James Churchward. Pan Churchward, brytyjski kolonista i wynalazca, plantator herbaty na Sri Lance, od dawna interesował się kwestią zaginionego kontytnetu Mu.

Jak twierdził, jeszcze na Sri Lance jeden z hinduistycznych kapłanów nauczył go mowy i pisma Naascalów – mieszkańców zaginionego kontynentu. Językiem tym na całym świecie posługiwać się miały tylko trzy osoby. Kapłan opowiedział Churchwardowi o katastrofie wyspy i eksodusie jego mieszkańców. Wszystkie wielkie kultury świata miały być potomkami potężnego imperium Mu. Jak widać, badacze Mu miewają raczej interesujące i bogate biografie.

Tabliczki Nivena – według Churchwarda – potwierdzały opowieść tajemniczego kapłana. Niestety, kolekcja kilku tysięcy tabliczek zaginęła w latach trzydziestych XX wieku. Powód był bardzo prozaiczny: podczas przesyłania tabliczek z Meksyku do USA, przewoźnik zgubił przesyłkę.

Być może w chwili obecnej znajdują się w tym samym tajnym amerykańskim archiwum, w którym znajduje się Arka Przymierza odnaleziona przez Indianę Jonesa. Kto wie.

„Kodeks Madrycki”

Wzmianki o zaginionym lądzie na Pacyfiku jednak – co jest faktem niepodważalnym – znajdują się w tzw. „Kodeksie Madryckim” – majańskim dokumencie odnalezionym w drugiej połowie XiX w.

Znany etnograf Alfread Metraux, zasłużony dla badań nad kulturą Indian amerykańskich i jeden z większych znawców voodoo, twierdził, że Wyspa Wielkanocna jest pozostałością po o wiele większym kontynencie, który rozciągał się na Pacyfiku. Również pośród ludów polinezyjskich popularna jest legenda o lądzie, który dawno temu spajał wyspy Oceanii w całość.

W kulturze ludów polinezyjskich funkcjonuje pojęcie „Hawaiki”, które oznacza zaginiony albo ukryty ląd, z którego wywodzą się wszyscy ludzie.

Echa nazwy „Hawaiki” pobrzmiewają, według niektórych teorii, w nazwie Hawajów. Jak wynikać może z badań genetycznych i językowych (aczkolwiek nadal jest to jedynie teoria), Polinezyjczycy pochodzą z wysp leżących w Azji Wschodniej, w tym Tajwanu. Szef tajwańskiego towarzystwa zajmującego się badaniem śladów „paleo-cywilizacji”, Ho Hsjen Jung, uważa wręcz, że to Tajwan jest Mu, a raczej tym, co pozostało z Mu po kataklizmie.

W sierpniu 2007 roku agencja Reutera podała, że japoński geolog, prof. Masaaki Kimura, ogłosił, że znalazł pozostałości Mu. Odkryte jakiś czas temu dziwaczne formacje geologiczne, położone w Pacyfiku, niedaleko japońskich wybrzeży, to – według niego – w rzeczywistości ruiny starożytnego, zatopionego miasta.

- Musiało przypominać miasta rzymskie – mówił Kimura – było tam koloseum, twierdza, świątynie, łuk tryumfalny. Było w nim wiele pomników.

Środowisko naukowe podchodzi jednak do odkrycia ze sceptycyzmem. Badacze twierdzą, że nietypowy kształt badanych przez Kimurę formacji wynika z przyczyn absolutnie naturalnych.

Jako ciekawostkę podać można, że Mustafa Kemal Ataturk, turecki przywódca z pierwszej połowy XX w., człowiek, który położył wielkie zasługi w modernizacji kraju i zbliżenia go do Europy, finansował badania na temat Mu. W jego opinii udowodnienie pochodzenia Turków od starożytnej rasy Mu i powiązanie ich ze starożytnymi Egipcjanami a nawet Majami, miałoby przysporzyć narodowi splendoru i poważania w świecie.

Wiele osób identyfikuje Mu z Lemurią, kolejnym zaginionym kontynentem, leżącym jednak – według większości teorii – na Oceanie Indyjskim.

Lemuria to jednak temat na kolejny artykuł.

Z ciekawostek dodajmy natomiast, że popularny w połowie lat 90-tych zespół KLF w oficjalnej swojej biografii informował, że jego członkowie wywodzą się właśnie z wyspy Mu.

Ciekawa pozycja (w w wolnym dostępie „Google Books”): „Lost Continents: the Atlantis Theme”

Jeden komentarz »
Pseudhistoria

Komentarze

Jeden komentarz do wpisu “Mu”

Dodaj komentarz