Mogliśmy wygrać w 1939 roku?
Polska sprzymierza się z Hitlerem i idzie z nim na Moskwę. Albo tworzy koalicję z państwami bałtyckimi i Słowacją. Albo dogaduje się z Japonią i z dwóch stron atakuje ZSRR. Albo…
Jak – według polskich historyków (profesjonalnych i amatorów), pisarzy i nie tylko, mógłby wyglądać inny wariant 1939 roku? Ze świecą szukać historycznej debaty, która budziłaby większe emocje w naszym kraju.
Polsko-rosyjska kłótnia o historię przypomina historyczne gdybanie.












Przepraszam bardzo ale CZYM mielibyśmy zwyciężyć?
Hitler na żadną Moskwę się nie wybierał a na Paryż. Więc NASZE gwarancje dla żabojadów spowodowały, że był zmuszony rozprawić się najpierw z nami. Polacy francoli by nie zawiedli. W stosunku do sowietów przeprowadził klasyczną wojnę prewencyjną. O „przestrzenie życiowej na wschodzie” pisał w perspektywie „Tysiącletniej Rzeszy”. Na pewno po rozpadzie a przynajmniej destabilizacji CCCP.
Uczitsia uczitsia i jeszczjo raz uczitsia kak skazał tawariszczb Lienin na wtorom sjesdie kamsamoła. Przede wszystkim od Wiktora Suworowa.