Języki, które mają zrozumieć wszyscy Słowianie
Język slovio stworzył w 1999 roku Marek Hucko, słowacki językoznawca mieszkający w Szwajcarii. Slovio to język, który – według Hucki – każdy Słowianin powinien zrozumieć.
Chcecie spróbować? Proszę bardzo:
Slovio es pervju vse-Slavju jazika. Slovio es velm prostju jazika, ktor vse ludis mozx ucxit velm bistruo. Slovio imajt prostju gramatia i prostju slovis. Slovio es maks prostju jazika, plus prostju cxem Esperantio, ili cxem Volapukio. Cxtirsto milion ludis na celoju Zemla razumijut Slovio bez ucxenie. Cxtirsto milion ludis vo Polakzem, Srbzem, Ruszem, Bulgarzem, Hrvatzem, Cxehzem, Slovakzem, Slovenzem, Ukrainzem, Belaruszem, Kazahzem i vo mnogju inju zemis.
Rozumiecie? Spróbujcie zatem w praktyce. Oto, jak brzmi slovio mówiony:
Wierzący mogą w slovio się pomodlić. Oto tekst “ojczenasza”:
Nasx otec ktor es om nebes,
Sviatju es tvoi imen,
Tvoi krolenie pridib,
Tvoi vola bu na Zemla takak om nebes,
Darij nams nasx denju hleb,
I uprostij nams nasx grehis,
takak mi uprostime,
tamktor grehijut proti nams,
I ne vestij nams v pokusenie,
no spasij nams ot zlo.
Na stronie o slovio ( http://www.slovio.com.) można znaleźć wiele ciekawych rzeczy: słowniczek, zasady gramatyki, historię powstania języka slovio, wyjaśnienie, dlaczego “sz” i “cz” zapisuje się “sx” i “cx”, parę dość dziwnych teorii na temat pochodzenia Słowian, z którymi niekoniecznie trzeba się zgadzać (na przykład: http://www.slovio.com/origin/index.html), a także dowcipy w języku slovio. Choćby taki:
Letidlo nesijt pilot i tri pasazxiris: Gxorgx Busx, mlodju turist i starju sviasxnik. Nagluo pilot oglosijt: “Imame vazxnju problem. Nasx letidlo bu avarit. Mi es cxtir no imame tolk tri parasxutis. Moi vozduh-lina platil mnoguo dengi dla moi trenirenie, ja berijm pervju parasxut. Do videnie.” I pilot dol-skacxijt s pervju parasxut.
Gxorgx Busx skazajt: “Ja es nai-znacxju cxlovek Amerikuf. Ja berijm dvaju parasxut.” I Gxorgx Busx skacxijt.
Starju sviasxnik gvorijt mlodju turist: “Ja es starju, ja es blizuo Bozx. Ti es mlodju, ti esxte ne znajsx zxizn. Ti berij posledju parasxut!”
Mlodju turist otvetijt: “To ne es potrebju. Nai-znacxju muzx Amerikuf pred moment dol-skacxil so moi ranec…”
Slovio zapisywać można w dwóch: cyrylickim i łacińskim.
Podobnie, jak inny sztuczny “międzysłowiański” język – slovianski.

Jest to język jeszcze młodszy od slovio (które w zeszłym roku obchodziło dziesięciolecie istnienia), bo powstał zaledwie w 2006 roku. Slovianski stworzony został jako ulepszenie slovio: w przeciwieństwie do poprzednika, składa się wyłącznie ze słów rzeczywiście występujących w słowiańskich językach.
Przy jego powstaniu maczał palce “językotwórca” i tłumacz Jan van Steenbergen, o którego innym językowo-historycznym projekcie pisaliśmy tutaj: “Wenedyk”, czyli gdyby Polaków zlatynizowano.
Twórcy slovianskiego w ten sposób opisują ten język:
Slovianski jazik jest’ jazik, ktori vse slovjani mogut czitat’ i rozumet’ naj vishe legko. Tot jazik ima slova i gramaticzke strukturi, ktore jest’ naj vishe medzhu-slovjanske.
Na stronie języka slovianskiego (http://steen.free.fr/slovianski/index.html) znaleźć można gramatykę, teksty, forum, słowniki angielsko-slovianski, rosyjsko-slovianski, kilka dowcipów, a także – co ciekawe – artykuł wspomnianego Jana van Steenbergena na temat innych historycznych prób stworzenia ogólnosłowiańskiego języka.
Dowiadujemy się więc, że podobno już Jan Amos Komensky pracował nad językiem zrozumiałym dla wszystkich Słowian, lecz efekty jego wysiłków – niestety – nie zachowały się.
W 1661 Chorwat Jurij Kriżanić stworzyć miał pansłowiański “ruski jezik”, oparty na języku rosyjskim. Z ciekawostek wspomnieć warto, że Kriżanić był gorącym zwolennikiem zjednoczenia wszystkich Słowian pod berłem rosyjskim, a zginął walcząc w szeregach polskiego wojska w bitwie pod Wiedniem. Ów “ruski jezik” brzmieć miał – według van Steenbergena – tak:
“Iazika sowerszenost iest samo potrebno orudie k mudrosti, i iedwa ne stanowito iee zname. Czim kiu narod imaet izradney iazik, tim prigodnee i witwornee razprawlyaet remestwa i wsakije umitelyi i promisli. Obilie besedi i legota izgowora mnogo pomagaet na mudrich sowetow izobretenie i na wsakich mirnich i ratnich del leznee obwerszenie.”
Możemy się także dowiedzieć, że “Opsteslovenski Jezik”, który miał ułatwić komunikację między Słowianami, próbował stworzyć pod koniec XVIII w. Słoweniec Blaż Kumerdej, a w latach 20-tych XIX wieku podobną próbę – w oparciu o języki zachodniosłowiańskie – podjął Słowak Jan Herkel (Universalis Lingua Slavica, czyli Vseslovanski Jazyk). Van Steenbergen przytacza jedno zdanie z tego języka:
“Za starego vieku byla jedna kralica, koja mala tri prelepije dievice: milicu, krasicu a mudricu…”
W artykule wspomniany jest także “Uzajemni Pravopis Slavianski” stworzony przez Słoweńca Matija Majara-Ziljskiego. Skan tej pracy znaleźć można w wolnym dostępie Google Books. Tak, właśnie tutaj. Naprawdę warto, rarytas.
Na początku XX w. Czech Ignac Hosek wydał w języku niemieckim “Grammatik der Neuslavischen Sprache”. Hosek pragnął – tworząc ów “nowosłowiański język” – zbliżyć słowiańskie narody zamieszkujące habsburskie cesarsko-królewskie imperium.
W tym samym mniej więcej czasie próbowano również stworzyć słowiańską wersję esperanto (Slava-Esperanto, bądź Slavina – Josef Konecny). Próbka: “Hej, Slované, naši lepo/ slovanó rěč máme, dokud/ naše věrne serce pro/ náš národ dame.” (z pansłowiańskiej pieśni “Hej Słowianie, która śpiewana na nutę “Mazurka Dąbrowskiego” była hymnem dawnej Jugosławii), a także język zwany “Slovantsina” (autorstwa również Czeca – Edmunda Kolkopa).
Z ciekawszych prób warto wspomnieć także o języku “meżdusłowiańskim”, który – jak pisze van Steenbergen – tworzyć miał w latach 50-tych XX w. zespół czeskich lingwistów pod kierownictwem poety Ladislava Podmele, oraz o języku “mezdislav”, który w 1972 roku opracował niejaki B. Fahlke.
Boom ogólnosłowiański?
W tym dopiero jednak miejscu otwiera się worek ze sztucznymi ogólnosłowiańskimi językami. Gdy pojawił się internet, okazało się, że funkcjonują w nim rozmaite próby zunifikowania języków Słowian. A imię ich Legion.
Van Steenbergen skrupulatnie je w swoim artykule wylicza i opatruje odpowiednimi linkami, nie odbierajmy mu więc chwały i odwołajmy się do oryginalnego artykułu:
http://steen.free.fr/slovianski/constructed_slavic_languages.html
Na koniec – ciekawostka. Oto strona grupująca chyba wszystkie sztuczne języki, jakie kiedykolwiek powstały na naszej planecie:
http://inthelandofinventedlanguages.com/index.php?page=languages&sort=year&dir=desc









Ja rozumiem. Prościzna. :)
Robi wrażenie :-)
tylko po co? :)
GENIALNE :)
ojcze nasz i Słowianie- buhahaha, co za imbecyl to wymyślił
z tym zrozumieniem u mnie to tak nie do końca….. ogólny sens zrozumiały ale co do szczegółów to już niekoniecznie
Sam w sobie język, który umozliwiałby porozumiewanie się bez problemów wszystkich słowian byłby rzeczą bardzo dobrą. Rzecz jest jednak chyba w czyms innym. Słowianie w stopniu duzo wiekszym niz np Germanie czy ludy romańskie są zantagonizowani pomiędzy sobą. Obserwuje się wręcz chorobliwe czasami poczucie wyższości niektórych nacji, a mówiąc wprost to chyba każdy z narodów czuje sie lepszy od pozostałych. Niestety często bazą do tej ,,wyższości” są kontakty dłuższe lub krótsze, dalsze lub bliższe z innymi zywiołałami, szczególnie z Niemcami. czyli wyższośc w stosunku do swoich budowana jest na kompleksie niższości – często podświadomym – w stosunku do obcych. Poza tym obecnie poszczególne języki słowiańskie przezywają okres szybkiego nasycania się elementami obcymi i staja sie coraz mniej zrozumiałe dla wszystkich słowian. Mysle, że dawniej było dużo łatwiej porozumiec się poszczególnym narodom niz obecnie. Inna rzecz. jak zrównowazyć w takim języku albo jak wyznaczyć udziały poszczególnych języków słowiańskich w tym zboznym dziele. My np jako jedyni mamy głoski nosowe, ę, ą; mamy z tego zrezygnować? Kiedy czytam tekst w tym nowym języku mam nieodparte wrażenie, że czytam cos po słowacku lub po czesku z domieszką słoweńskiego czy macedońskiego. Bradzo mało elementów języków największych narodów słowiańskich. Rosjan, Polaków, czy Ukraińców. W sumie dzieło zbożne ale chyba trochę do przemyslenia i do poprawy.
Ciekawe. Faktycznie, językowo możemy się porozumiewać z 3/4 Europy. Szkoda tylko, żesmy się nie dogadali. Nie byłoby UE, “ojro”, dyktatury KE i biedy. Bo nie każdy jest znajomkiem Chlebowskiego i nie każdemu tatuś może załatwić posadkę w Lotto.
“ojcze nasz i Słowianie- buhahaha, co za imbecyl to wymyślił” od jakiegoś tysiąca lat Słowianie są schrystianizowani, zwłaszcza wśród prawosławnych Słowian religia to ważna część życia i dlatego Ojcze nasz jako najpopularniejsza modlitwa została przetłumaczona. Trzeba być wyjątkowo tępym internetowym ateistą bądź poganinem (raczej o to ci chodziło) żeby wpisać taki tekst.
Imbecyl? To, że dał słowianom tekst chrześcijańskiej modlitwy w języku, który wszyscy rozumiemy, świadczy jedynie o twoim prostactwie, skoro tego nie rozumiesz. Chodzi tu o problematykę czysto leksykalną. Sam jestem rodzimowiercą, ale w przeciwieństwie do ciebie, mam trochę oleju w głowie. Sława Bogom!
a po co to coś? bezsens i tyle, nalezy dbać o istniejące języki, gwary i dialekty, które w Polsce się tępi jak u Łukaszenki, ale o nim tyran sie mówi – polska mentalność Kalego, a nie tworzyć sztuczne twory, od tego by się z każdym obcym dogadać jest angielski, ewentualnie hiszpańki, francuski, rosyjski i niemiecki, podobna bzdura to esperanto.
Język faktycznie prosty, żadnych kłopotów ze zrozumieniem nie było. Tak mi się wydaje przynajmniej. Bo co wśród wymienionych narodów słowiańskich robią Kazachowie? ;)
Bzdura!!! Kto to widział, żeby wymyślać takie sztuczne języki? Przecież to są bezduszne twory, nie posiadające tego “coś” co ma naturalnie ukształtowany przez wieki język narodowy!!! Tylko jakaś zdegenerowana jednostka może wymyślać coś takiego!!!
tylko PO CO?
Juz było esperanto wymyslone przez Zamenhofa i ktos używa jeszcze tego tworu?
Naturalna połowa ludzkości używa języka angielskiego ,kolejnej połowie idzie niezgorzej więc zapytam raz jeszcze PO CO ?
Ale z tymi Kazachami to przesadzili! Ich język jest pochodzenia tureckiego, o ile się nie mylę.
Bardzo dobry pomysł, przecież 1000 lat temu mówiliśmy tym samym językiem i na bazie słów rdzennie słowiańskich, które przetrwały do dzisiaj rzeczywiście można stworzyć język prosty i zrozumiały dla każdego bez potrzeby żmudnego siedzenia nad książkami do nauki rosyjskiego czy serbsko-chorwackiego. Nauka jezyka obcego to generalnie strata czasu (jakieś 1-3 lat) i to jest przyczyna dlaczego dziś wsród słowian jest tak mało wielkich naukowców czy filozofów. W czasie gdy umysł jest najbardziej twórczy (w wieku do 25-30 lat) my w celu uzyskania żródłowych informacji musimy uczyć sie jezyków obcych. Problemu tego nie mają Anglicy, Amerykanie czy Nowozelandczycy. Dziś mamy szansę podjąć kroki by nasze dzieci nie miały tego problemu.
Ni w ząb tego nie kumam! Co za bełkot! Równie dobrze mogli po czesku albo po serbsku napisać i na to samo by wyszło – bełkot dla Polaka!
Czytam te komentarze, czytam,i nagle trafiam na perełkę: “bełkot dla Polaka”:DDDDDDDDDDDDD
biedny, prześladowany Polaku, chodź, przytulimy:)))))))))
Wyczytałem gdzieś, że jeszcze w połowie XIX wieku Polak wędrujący przez Bałkany mógł swobodnie porozumieć się z miejscowymi w naszym wspólnym słowiańskim języku. To politycy nacjonaliści podzielili narody. Rozdzielili pisownię i stworzyli oddzielna gramatykę dla Serbów i Chorwatów. Byłem na chorwackiej mszy i było tam widać niezwykłe podobieństwo naszych języków. Miałem również nieodparte wrażenie, że ktoś niepotrzebnie w nich namieszał.
Podobnie jest z bułgarskim. Spójrzcie do słownika – 75% słów ma bardzo podobne (jeśli nie takie samo) brzmienie jak w języku polskim, a i znaczenie jest bardzo podobne szczególnie biorąc pod uwagę język polskiej wsi i język potoczny.
Np.: włosy – kosa ( jeszcze niedawno na wsi na dzieweczęce warkocze mówiło się kosy),
uciekam – bjagam (biegam)
bystry – chityr (chytry – i coś z sensem w tym jest)
życie – żiwot
zmiana – promjana (przemiana)
pamięć – pamet.
Przypuszczam, że z czeskim, słowackim, słoweńskim jest baaardzo podobnie.
A Kazachowie znaleźli się w tym zestawieniu ze względu na wpływ jaki na ich język wywarły setki tysięcy zesłańców narodowości polskiej, ukraińskiej i rosyjskiej.
Myślę, że u podstaw tego typu prób leżą sentymenty i próba poczucia się częścią (lub w jakimś sensie powrót do) większej całości – w tym wypadku do wspólnoty słowiańskiej. Siłą rzeczy praktyczność nie jest tu na pierwszym miejscu – jeśli by była to liczyłoby się wyłącznie to, aby być zrozumianym przez możliwie najszerszą grupę ludzi, nie ograniczającą się jedynie do Słowian.
Mając to na uwadze na pewno miłe jest pojechać gdzieś do innego słowiańskiego kraju i móc porozumieć się w języku, który nie jest odczuwany jako wtórny, obcy. Myślę jednak, że (za przeproszeniem) platformą do porozumiewania się powinna być rekonstrukcja języka prasłowiańskiego zamiast tworzenia sztucznego tworu, nie wspominając o konieczności roztrząsania sporów jaka ma być w efekcie proporcja języka polskiego, jaka rosyjskiego, ile słoweńskiego a ile serbsko-chorwackiego. Takie podejście miałoby dodatkowo walor poznawczy. A może pójść dalej i próbować porozumiewać się w praindoeuropejskim? :)
po co komuś twór, który w niczym nie ułatwi kontaktów, a trzebaby się go uczyć. Tak samo można zrozumieć tekst napisany jakimkolwiek językiem słowiańskim. Napiszcie dla porównania tekst w języku rosyjskim, ukraińskim, czeskim, słowackim. Przy pewnej dozie domysłów będziemy znać treść pisma. Rozumiem sens tworzenia języka uniwersalnego, ale dotyczyć to ma osób posługujących się mową sobie skrajnie obcą. Idąc drogą dedukcji twórcy języka slovio należałoby przede wszyskim stworzyć u nas w Polsce język uniwersalny dla mieszkańców poszczególnych regionów kraju. Przecież gwara śląska, czy np.cieszyńska może być trudno zrozumiałą dla mieszkańca Gdańska lub Suwałek.
Pomusł z językiem slovio to jakiś obłęd.
Da się zrozumieć ale czasem trzeba trochę polmyśleć… Jak dla mnie to nie jest połączenie wszystkich języków Słowiańskich tylko przeróbka Czeskiego z domieszką Słowackiego. Gdzie w naszym czy innym Słowiańskim języku litera “x”? No i po co? Lipa i jestem na NIE! Ja będę mówił po Polsku ew. po Angielsku i nara!. Pozatym… Jak to język bez nauki? Mogę go zrozumieć ale bez nauki tego języka nie będę go mógł urzywać, czyli tak czy siak trzeba się go uczyć.
co z tego, że mniej więcej rozumiem co tu jest napisane, skoro nie potrafiłabym sama ułożyć ani jednego zdania
Mamy bardziej prosty język. Mało słów na “ch, p, j” z odpowiednimi przedrostkami: “za…, przy…, od…, pod…. I wszystko jasne.
Wreszcie jest ktoś komu zależy na tym, aby w świecie słowiańskim panowała zgoda i współpraca oparta na mądrości. Pozdrawiam Wszystkich, którym na tym zależy.
Czy zatem mamy tworzyć jakąś unię Słowian i ona ma nam w jakiś sposób ułatwić życie?
Jak na razie Angielski “chrupie cały świat z kostkami” mimo frustracji innych dumnych narodów. Najefektywniej by było wprowadzić język ogólnoświatowy, zoptymalizowany matematycznie a więc precyzyjny zwięzły i łatwy ale znajdźta takiego co to zrobi! Skoro to niemożliwe więc nie puszczajmy pary w gwizdek.
W tym języku zdecydowanie dominują akcenty czeskie i słowackie dla polaka w zdecydowanej większości tekstów są bardzo zrozumiałe lecz tylko dla polaków .Z moich obserwacji podczas kilku podróży po świecie wywnioskowałem i to nie były wyłącznie moje obserwacje ponieważ rozmawiając z wieloma osobami doszedłem do porozumienia ze tylko Polacy są na tyle elastyczni w swojej mowie ze zaakceptowali by ten język większość narodów słowiańskich jest zapatrzona w swój język i niekiedy nawet nie potrafią zrozumieć co mówi się do nich w ich własnym języku tylko po prostu bez akcentu bo wiadomo akcentu nie zawsze da się nauczyć więc wątpie żeby choćby Czesi zrozumieli ten język gdy nie jest on napisany w ich własnym języku pomimo tak wielkiego podobieństwa.
Uważam że to świetny pomysł jeden język z prosta gramatyką i kto rozumie “SLOVIO” może miedzy Bałtykiem, Adriatykiem i Kamczatką czuć się u siebie.A Sylwek “x” niech czyta jak nasze “z” to od razu zrozumie słowo.Moim zdaniem można byłoby to wprowadzić do szkół zamiast ruskiego ale nie na zasadzie jak z przed lat (rusyfikacja wtedy miałem ledwo 3 z j. rus.) tylko na luzie z jajem tak se po godać po mluvić hovoriat gavarić .Zwłaszcza że jak dobrze pójdzie to Słowiańska cześć Europy się dobrze gospodarczo rozwinie i wtedy inne ludy bedą się uczyć SLOVIO
Wratislavia Piotr
A mnie się podoba i uważam, że takie pomysły należy brać nie do końca na serio, ale czemu zaraz się nadymać, że tylko angielski, kiedyś na lotnisku w Stuttgarcie ponzałam Litwina, bardzo miło czekało nam się przy kawie i rozmawiało w naszych ojczystych językach, było naprawdę wesoło, co z tego, że obydwoje zaliśmy niemiecki i angielski? nie rozumiem tych kompleksów wobec Zachodu, przyszliśmy na te tereny jako ostatni, ale przynieśliśmy ze sobą jako Słowanie bardzo pozytywnie nastawioną do świata kulturę, niestety największym problemem na Słowiańszczyźnie jest Rosja, z jej chorymi ambicjami trzymania wszystkich pod butem, gdyby Rosjanie byli inni…no ale cóż jest jak jest, pomarzyć zawsze można :) Dla tych co się wstydzą swoich słowiańskich korzeni powiem tyle sami kulturoznawcy niemieccy nazywali kulturę gremańską w Niemczech, kulturą śmierci, w odróżnieniu od kultury polskiej czy słowiańskiej, która jest pełna życia. ot co :)
moda na panslawizm i podobne nacjonalistyczne poczynania sie skonczyla, szkoda czasu i pieniedzy na tego typu inicjatywy, w koncu tluamacze tez z czegos musza zyc..:)
a apropos jezykow slowianskich np. zachodni slowanie sie rozumieja swobodnie bez sztucznie wymyslonego jezyka (!)…a ci wschodni (ja osobiscie i wschodnich zreszta rozumiem bez przeszkod), no coz, rosja poki co ich ciemiezy i stad i tak i tak by sie nie przyjal tam zaden inny procz rosyjskiego.
nie dziwi mnie ze to wlasnie slowak takie rzeczy wymysla, w tym kraju sporo osob niestety ma poczucie mniejszosci na punkcie swojego jezyka bo za krotka ich historia i trzeba cos robic zeby zwrocic na siebie uwage…w koncu zawsze byli pod panowaniem wegrow.
czyli, żeby słowak nie został posądzony o kompleks nie powinien wymyślać sztucznego języka?:)
Czyli dalsza część panslawizmu zwana także neoslawizmem innymi słowy czeskie cioągoty do zjednoczenia Słowian oczywiście pod ich przewodnioctwem. Nigdzie nie zyskał poparcia z wyjątkiem Cesarstwa Rosji która widziała w nim swoje imperialne cele. Jak widać ktoś usiłuje na siłęodgrzać stare projekty. A będzie z nim tak jak z esperanto, europanto, wolapik i około 10o innych sztucznych języków. Jednym słowem zawracanie głowy.
genialne
do tłumacza: moda na panslawizm przemija? hm, ja bym powiedziała, że moda na panslawizm, slowiańszczyznę i tradycję pogańską się odradza, wcale nie uważam też, że szkoda na to czasu i pieniędzy, w końcu jeśli ktoś chce się tym zajmować i sprawia mu to radość czemu miałby tego nie robić? według mnie raczej mamy przed sobą renesans powrotu do “korzeni” słowiańskich, germańskich itp (nie wiem czy wiesz , że Niemcy zorganizowali w 2009 inscenizację walki w lesie Teutoburskim) mnie cieszy, że ludzie chcą poznawać korzenie swojej kultury, pomimo poszukiwań “wspólnej tożsamości europejskiej” nie odnaleziono wspólnego korzenia w UE, może szkoda, ale najpierw trzeba wiedzieć kim się jest, żeby właśnie bez lęków, kompleksów lub poczucia wyższości patrzeć na innych
Tu przedstawione są 2 języki:
Slovio – który z słowianskimi językami ma mało wspólnego i tak naprawde brzmi jak język z kosmosu. Coś tak jak esperanto który składa się z bardzo zdeformowanych słów z europejskich języków i jest rozumiane tylko przez esperantystów. Nie tędy droga aby tworzyć nowe nacje Slovio-istów i Esperantystów!
Ciekawszym językiem jest Slovianski http://steen.free.fr/slovianski/index.html/. To język naturalny schematyzowany i maksymalnie logiczny jak to tylko możliwe ale nie tracąc naturalności. Myslę że to dobry pomysł: wybrać najbardziej międzysłowiańskie słowa wspólne oraz logiczne zasady gramatyczne aby być maksymalnie dobrze zrozumianym. Najważniwejsze jest to aby właśnie wybrać a nie tworzyć.
Polak z rozjaninem , czechem, słowakiem moze porozmawiać w bardzo prymitywny sposób na proste tematy – ale nic więcej. Nasze jezyki są niby podobne ale w powaznej rozmowie można się nieźle “przejechać”.
Pytanie czy nie warto poświęcić naprawdę kilka dni lub tygodni aby nauczyć sie aktywnie używać języka Sloviasnkiego. Tym bardziej że słowianie mogą sie go nauczyć tylko czytająć w nim teksty (jak bedzie ich więcej – oczywiście), a nie używać pantomimy aby porozmawiać z innymi słowianami?. Nie chodzi o tworzenie pan-słowianskiego imperium ale o rodzaj “umowy” jakich wyrazów i form gramatycznych używać aby być jak najlepiej rozumianym. A te formy i wyrazy już istnieją więc nikt nie musi nic tworzyć chociaż tworzenie jezyka jest łatwiejsze od “komponownia” języka.
co to jest ??????????? nie macie swojego języka
fajna sprawa tyle ze było by spoko jakby ten język działał w słowiańskich narodach
rzeczywiście Slovianski jest fajniejszy, ale według mnie warto byłoby usunąć wszelkie znaki diakrytyczne, które akurat w Slovianskim nawiązują do czeskiego (chyba, jak się mylę niech mnie specjalista poprawi :) ) poza tym dużą barierę stanowi cyrylica, to zdecydowanie utrudnia koncepcję wspólnego języka pansłowiańskiego, zapewne nie wyjdzie to poza grupkę miłośników tego rodzaju pomysłów, ale pobawić się można.
a tu ciekawostka z Wiki
“W składzie komputerowym często do sprawdzania, czy dany font posiada polskie znaki diakrytyczne używa się zdania: „Zażółć gęślą jaźń”. Jest to najkrótsze zdanie, które zawiera wszystkie polskie znaki, chociaż jest niepoprawne”
na tak :) pisze:
“rzeczywiście Slovianski jest fajniejszy, ale według mnie warto byłoby usunąć wszelkie znaki diakrytyczne”
Litery “sz”, “cz”,”ż” istnieją w chyba wszystkich słowiańskich językach. Usunięcie ich dało by sztuczny wygląd językowi. Ale słowacy , czesi, sebowie … mogą pisać š =cz ,ž=ż ,č=cz lub jakktoś nie posias polskiego ż może pisać “zs”
Łatwo jest przejść z cyrylicy na łacinski zapis: http://steen.free.fr/slovianski/transliterator.html
zięki za linka :) mnie nie chodzi o trudność w tłumaczeniu tylko pewną kwestię wynikającą z przyzwyczajenia,
co do znaków diakrytycznych można zachować je po prostu używając poziomej kreski nad “s” lub “c” wtedy sens byłby zachowany a nikt nie kojarzyłby z tym czy innym konkretnym słowiańskim językiem, ale trzeba przyznać, że tak czy inaczej tekst da się zrozumieć bez większego wysiłku, a o to w końcu chodzi.
Bardzo mi się ten pomysł podoba,ale skierowałbym się do czsów pogańskich i zaraz po nich.Naj bardziej widzę obchodzenie dni i świąt dotyczących składania hołdów poszczegołnym bogóm pogańskim (wiosną ,latem i itp.
i tam krzewienie język slowiańskiego opartego na dawnym starosłowiańskich tradycja z poszczególnych krajów .MAŁYMI KROKAMI A MOŻNA STWORZYĆ BARDZO DOBRY PRZYSWAJALNY JĘZYK.
Do tych, którzy piszą: po co takie językie, skoro już mamy polski, czeski, chorwacki itd… zapominacie o jednym: język polski w pewnym sensie też jest sztuzcnym tworem, tak samo jak slovianski. Można była tak samo powiedzieć: po co nam polski, skoro już mamy wielkopolski, mazowiecki, małopolski, śląski………
Ja myślę, że slovianski jest bardzo ciekawym i dobrym pomysłem. Nie wiem tylko, że dla np. Bułgarów lub Serbów jest tak samo zrozumiały, jak dla Polaków. Jeśli tak, to jestem pod wrażeniem.
Też nie rozumiem do końca co jest grane z tym Kazachstanem. Może nie trzeba się dziwić, skoro tam wciąż mieszka mnóstwo Rosjan… A może wcale nie o to chodzi? Zauważyłem, że na stronie slovio do terytorium słowian też zaliczają Estonię, Łotwę i Litwę. I rzućcie tylko okiem na forum slovio: te wątki są tak przesycone nienawiścią do wszystkiego, co nie jest słowiańskie, że szkoda gadać. Widać od razu, że slovio to język panslawistów i faszystów. Nie rozumiem tylko, dlaczego w takim razie wybrali sobie taki okropnie sztuczny twór jakim jest slovio, skoro jednak slovianski pod każdym względem jest lepszym i bardziej słowiańskim językiem.
z kazachstanem i krajami bałtyckimi pewnie chodzi o to, że mieszka tam dużo Rosjan i pewnie tyle… a co do nacjonalistów na forum – to niestety prawda. Tyle, że nie wiązałbym tego ze slovio jako takim – wszędzie wokół narodowych, ponadnarodowych spraw tego typu gromadzą się faszyści jak muchy na mięsie.
Na stronie slovianskiego jest wyraźnie napisane
“It should be emphasised that Slovianski is not related to any religion, ideology or political movement. Slovianski is neither intended to ever replace any living language, nor to become a universal second language of any kind.”
a na stronie slovio
“Businessmen: you can make money with Slovio-language. More and more firms around the world are using Slovio to reach some 400-million potential customers. You don’t need any translators, you can master Slovio in a couple of weeks. ”
może Stwórca nie pobłogosławił tym co do razu kasę chcą robić ;)
genialne!!!!!!!!!!!!
A ja tam tak piąte przez dziesiąte rozumiem. Mniej więcej tyle co czeski czy słowacki
jak się okazuje z forum slovianskiego są podobne projekty odnośnie języków germańskich “folkspraak”
a co do faszystów na forum, gość który zajmuje się slovianskim jest tłumaczem i widocznie dba o to, żeby forum zajmowało się doskonaleniem języka a nie politykowaniem, a na slovio już tak nie jest.
ano są, są:) może i o tym będzie artykuł:)
o autor! dzięki za porcję przyjemnej i rozwijającej lektury :)
autorze! dzięki za porcję przyjemnej i rozwijającej lektur :) sorki za powtórzenie ew. ale coś mi wcięło poprzedniego powsta :)
Do J1954
Witam i z całym szacunkiem mam 2 uwagi:
1. Wg Pani/Pana zjawisko przybierania słów obcych do języka ma utrudniać stworzenie języka wspólnego. Nic bardziej mylnego. W dobie dzisiejszych czasów, kiedy media rozwijają się bardzo prężnie, zauważamy zjawisko globalizacji języka, chodzi tu o rozprzestrzenianie się języka angielskiego w Europie, co bardzo korzystnie może wpłynąć na tworzenie wspólnego języka czy esperanto, czy slovio. Nawet jeśli slovio ma być językiem używanym praktycznie tylko przez Słowian, a język angielski do grupy języków słowiańskich się nie zalicza, to jednak może to być sporym ułatwieniem.
2. Pod koniec Pani/ Pana wypowiedzi można zobaczyć, ze sam/-a Pani /Pan wyróżnia pewne nacje ze względu na wysokość PKB w stosunku do innych. Ja nie rozumiem dlaczego mielibyśmy my Polacy tylko ze względu na to czytać cyrylicę, co dla laikow jest zadaniem trudnym, albo zmuszać inne nacje do wypowiadania naszego „ą” i „ę”. W slovio chodzi przecież o ułatwienie dla wszystkich nacji a nie o zachowanie tradycji języka.
Do większości forumowiczów, którzy nie rozumieją języka slovio:
Otóż, język ten ma ułatwić konwersację pomiędzy Słowianami, żeby jednak ją ułatwić, jak dobrze podkreśla autor pierwszego filmu-prezentacji, trzeba się go nauczyć.
Jeżeli zatem ktoś rozumie go w globalnym znaczeniu jest to pierwszy krok do sukcesu.
Powodzenia i pozdrawiam!
do Na tak:)
ależ uprzejmie dziękuję i zapraszam częściej!
Wiecie kiedys czytalem ze po przyjeciu Chrztu przez Mieszka1 ,Biblia przetlumaczona przez Cyryla i Metodego byla zrozumiała wsrod calej owczesnej Slowianszczyzny! Pozniej nasze jezyki “rozjechaly sie” .Gdybysmy spotkali takiego poddanego Mieszka dzis na pewno nie zrozumielibysmy go.A jak rozumiecie zdanie z “Ksiegi Henrykowskiej ” w ktorej niemiecki Mnich zapisal takie zdanie wypowiedziane przez oczesnego mieszkanca DLN.Ślaska do swojej żony: “Daj ja pobrusze a Ti pociwaj” tj podczas pracy przy Żarnach.Zdanie zapisal niemiecki Mnich “Cysters” w Średniowieczu ,prawda jak bardzo inny jest obecny jezyk Polski.
Znam trochę chorwacki i widzę wiele podobieństw. Bardzo łatwo zrozumieć język “slovio”. Mi się podoba :)
troche jest to zrobione pod czechow i slowakow, pomysl sam w sobie nie glupi ale raczej nierealny. raz juz chcieli wprowadzic esperanto i nie wyszlo. chociaz roznica miedzy slovio a esperanto jest taka ze slovio jest dla slowakow a esperanto mial byc dla calej europy. ale w szkolach latwiej byloby sie nauczyc slovio niz niemieckiego czy angielskiego. pomysl fajny ale czy realny to nie wiem.
sory za blad tam gdzie napisalem ze slovio jest dla slowakow, mialo byc ze jest dla slowian ;p
Ja tam z Kacapami nie jestem zaden brat słowianin! Cały ten bzdet z językiem ogólnosołowiańskim może ucieszyc tylko Ruskich. Jeśli to nie te cwaniaczki sponsorowali autora języka? Za Czechami tez nie przepadam (głównie z tej racji, ze oni za Polakami nie przepadają i dlatego, ze mają nasze Zaolzie). Resztę Słowian lubię a Serbów to już nawet uwielbiam (zwłaszcza Serbki).
Hm ja rozumiem Czechów trochę i Słowaków ale Litwina nie zrozumiem za chiny czy Łotysza …:/
ktoś czyta w ogole ten blok ( blog ) ? :]
Jestem Polakiem i rozumiem Polaków i Słowiański .Ale po pierwsze jestem gejem.Przepraszam i Dziękuje.
nie bardzo wiem czemu ogólnosłowiański ma ucieszyć Rosjan? czyżby poprzez ten język mieli dokonywać jakiejś podprogowej manipulacji mózgami innych Słowian? %-)
to, że panslawizm był popierany przez Rosję, nie musi zaraz oznaczać, że finansują takie projekty obecnie, poza tym żeby język się rozwijał musi mieć swoje Hollywood, swoje CNN i BBC i całą masę współczesnych narzędzi, które promują i rozwijają język, a tego nikt ani slavio ani slovianskiemu nie zapewni, naprawdę ludziom zdrowiej by się żyło gdyby mniej się “napinali”…
KAMILAO bo jesyki litewski i łotewski to nie jezyki słowiański cwoku.
“ojczenasza”: – co za głąb!! Co do samego języka – no no nawet można by go było zatwierdzić do oficjalnych języków UE
na tak: cieszę się, że jesteś tak rozluźniony. Jesli wczytasz się w moją wypowiedź zrozumiesz jednak od razu, ze ja poprostu nie czuję się częścią tak zwanej słowiańskiej braci. Nie posiadam takiej tożsamości (jak mniemam nie posiada jej większość moich rodaków). Jestem przede wszystkim Polakiem, na drugim lub nawet trzecim planie Europejczykiem tudzież członkiem cywilizacji śródziemnomorskiej. Słowianin to we mnie tak majaczy na horyzoncie. Tak ukształtowani sa Polacy w swej większości. Przeważnie dlatego, że koncepcję panslawizmu cynicznie używali Rosjanie dla zwyczajnego tyranizowania i skubania z forsy innych “braci”-Słowian. Do takich samych celów użyli komunizmu. Stąd moja wrażliwość na pomysły związane z jednozceniem Słowian (czyli jak w felietonie: pokazywanie mapki zasięgu ich wystepowania i budowanie im wspólnego jęzeka. Coz bardziej jednoczy niż wspólne terytorium i język? Nie udawaj Greka, Słowianinie). I jeszcze cos. Zeby, jak wspomniałęś język się rozwijał musi mieć narzędzia w stylu CNN etc. Ale najpierw musi powstać taki język, co właśnie nastąpiło. Bardzo zły pomysł moim zdaniem.
Każdy język, który zdobyłby globalną akceptację i służył porozumieniu, bedzie wielkim osiągnięciem całej ludzkości. Rzecz w tym, że języki narodowe, wraz z balastem gramatyki i składni “historycznej” stwarzają bardzo poważne problemy komunikacyjne dla nacji wychowanych w języku o zupełnie innych cechach: języki analityczne – języki syntetyczne. Każdy język ma specyficzne dźwięki i nic tu nie pomogą utyskiwania. Chemy sie uczyć języków musimy akceptowac ang. “ti-ejcze”, niemieckie umlauty, czy amcharskie “strzelająco-syczące” dyftongi i “nosówki”. Nie spełniło oczekiwań esperanto, bo świat nie jest nim zainteresowany, ba wielu ludzi niczym Rejtan gotowych jest bronić swych języków narodowych, co dodatkowo utrudnia implementację języka powszechnego, takiego jakim była w czasach Renesansu łacina – język “republiki uczonych” ale nie tylko. Pozdrawiam.
O, ciekawe :)
A jak ktoś się dziwi to niech poczyta o esperanto, który jest jednym z podobnych projektów, acz chyba starszych-mógłby być wspólnym językiem europejskim i muszę przyznać, że brzmi o wiele lepiej jak angielski :D
Jak dla mnie to kolejna okazja nauki nowego języka :)
a Polacy nie gesi i swoj jezyk maja
Wolę jednak esperanto. Nie jest też prawdą, że ten nowy język jest tak prosty jak volapuk. Wręcz odwrotnie, gdyby nie trudność w opanowaniu volapuku nie powstałoby esperanto!
Języki słowiańskie mają ten sam żródłosłów, więc wiele wyrazów jest takie same lub podobne. Polski, śląski, czeski, słowacki, ukraiński, rosyjski, serbo-chorwacki czy bułgarski przy odrobinie chęci dają się zrozumieć. Gorzej z mówieniem, ponieważ obawa przed kompromitacją kaleczenia mowy jest porażająca. Rozmowy przy piwie lub po kilku śliwowicach są o wiele łatwiejsze. Prawie wszystko się rozumie a i mowa jest płynniejsza. Zdecydowanie należy uczyć się języków za pośrednictwem butelki.
Rewelacyjna rzeczą byłby język, którego nie trzeba się uczyć a się go rozumie, ale tego o tym slovio powiedzieć nie można. Owszem, da się zrozumieć większość, ale by takim językiem władać, jednak należałoby się go nauczyć i mowię tu zarówno o pisowni (literka X, której nie ma w j. polskim) jak i sposobie wymowy. Przyszłość tego języka jest wg mnie taka jak Esperanto, który miał być fenomenem, a nie był z prostych przyczyn. Ten język tak naprawdę nie żyje. Został utworzony, ale nie potrafi “żyć własnym życiem”, że tak powiem. Potrzeba czasu i ogromu użytkowników danego języka, by ten mógł się rozwijać, a to powyżej… Ciekawe, ale chyba niezbyt dobrze rokujące…
super to świetny pomysł,wprawdzie większość słów to czeski ale da się zrozumieć
European Commission has just announced an agreement whereby English will be
the official language of the European Union rather than German, which was
the other possibility.
As part of the negotiations, the British Government conceded that English
spelling had some room for improvement and has accepted a 5- year phase-in
plan that would become known as “Euro-English”.
In the first year, “s” will replace the soft “c”. Sertainly, this will make
the sivil servants jump with joy.
The hard “c” will be dropped in favour of “k”. This should klear up
konfusion, and keyboards kan have one less letter.
There will be growing publik enthusiasm in the sekond year when the
troublesome “ph” will be replaced with “f”. This will make words like
fotograf 20% shorter.
In the 3rd year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to
reach the stage where more komplikated changes are possible.
Governments will enkourage the removal of double letters which have always
ben a deterent to akurate speling.
Also, al wil agre that the horibl mes of the silent “e” in the languag is
disgrasful and it should go away.
By the 4th yer people wil be reseptiv to steps such as replasing “th” with
“z” and “w” with “v”.
During ze fifz yer, ze unesesary “o” kan be dropd from vords kontaining “ou”
and after ziz fifz yer, ve vil hav a reil sensi bl riten styl.
Zer vil be no mor trubl or difikultis and evrivun vil find it ezi tu
understand ech oza. Ze drem of a united urop vil finali kum tru.
Und efter ze fifz yer, ve vil al be speking German like zey vunted in ze
forst plas.
If zis mad you smil, pleas pas on to oza pepl
kompletenie bez sensu ten slovio. po cholere ludzie maja sie tego uczyc, skoro polowa tej planety potrafi rozmawiac w o niebo prostszym jezyku czyli po angielsku!!!! 2 pozostale najczesciej uzywane jezyki to hiszpanski i chinski, nie chce zadnego slovio ani esperanto, to martwe twory. kto daje kase na takie bzdury …
aha, zapomnialem dodac, nie zrozumialem 1/3 tekstu pisanego w slovio, moze jak by mi to ktos sensownie przeczytal to bym skumal, bo ze Slowakami lubie gadac (oni po Slowacku a ja po Polsku) i sie rozumiemy.
Miśku po pierwsze to nie sądzę by cokolwiek uprawniało cię to mówienia za “resztę” obywateli naszego kraju i wyrokowanie kto do czego się bardziej poczuwa, bo ja mogłabym napisać, że większość “moich rodaków” poczuwa się do bycia Słowianami i teraz udowodnij mi, że nie…
a co do bycia i czucia się “Słowianinem” jeśli jesteś Polakiem to jesteś Słowianinem, ponieważ język, którym się posługujesz jest zaliczany do grupy języków słowiańskich i tylko takich, bycia Polakiem i Słowianinem nie da się rozdzielić, tak jak nie da się rozdzielić od pojecia “Słowianin” Rosjanina, Czecha czy Słowaka.
Tak samo jak Niemica czy Austriaka od bycia Germanem,
– co nie znaczy, że będąc Polakiem musisz/możesz czuć jakikolwiek związek z pogańską słowiańszczyzną, którą jak podejrzewam masz na myśli negując swoją “słowiańskość”
wybacz ale bardzo mnie śmieszy dostrzeganie we wszystkim co się dzieje jakiś “macek” rosyjskich czy jakichkolwiek innnych, trwoga, którą wzbudza w tobie slavio czy slovianski jest dla mnie śmieszna, jak poczytasz o łowcach niedźwiedzi przed 30.000 albo kształtowaniem się cywilizacji na Bliskim Wschodzie to nabierzesz dystansu do tego co może się zdarzyć :)
Bardzo dobry pomysł, ja zrozumiałem wszystko od razu ( oprócz jednego słowa ranec), ale znam dobrze rosyjski, więc widze że sporo słów jest “pomiędzy” plus słowacko brzmiące słowa . Już samo to jest genialne, że rozumie się od razu bez wielu lat studiów i wyszukiwania każdego słowa w słowniku!
Gdyby Słowianie rozumieli się nawzajem byliby bardzo silni a tak mentalnie jesteśmy niewolnikami Zachodu.
eurotoman: zis wuz fonny :)
Nie walcie głupa słowianie to banda idiotów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
łi ol spik inglisz i tak:D
posługujecie sie brzmieniem hymnu???? co to jest? praca praca i jeszcze raz praca to sie liczy!!!!!!!!!!!!
Brawo!!!!! Wreszcie jakiś patriota słowiański szkoda że te polskie kacapowate folksdeutsche które tu piszą nie rozumieją że to jest nasza ojczyzna i nasze korzenie. w końcu wszystko inne przyszło od hitlerowskich okupantów. No i gdzie ci patrioci no gdzie\/
m693 twoja znajomość angileskiego jest wystarczająca do mycia amerykańskich WC
MISIEK JA Z TAKIM USACAPEM JAK TY TEŻ ŻADEN BRAT. PAMIĘTAM W HISZPANII TYLKO ROSJANIE PODCHODZILI DO MNIE JAK LUDZIE DLA HISZPANÓW BYŁEM MURZYN DLA AMERYKANÓW DZIKUS I IDIOTA Z POLISH JOKES JEDYNIE ROSJANIE BYLI ŻYCZLIWI. NIECH ŻYJE JEDNOTA SŁOWIAŃSKA
A MOŻE KLINGOŃSKI BYŁ BY ŁATWIEJSZY DO OPANOWANIA PRZEZ WSZYSTKICH :)))
Pozdrawiam
Zrozumiałe, czytelne, ciekawe przy ewentualnym rozpisywaniu na fleksję. Mi osobiście nie przeszkadza zanik polskich głosek ę, ą, gdyż założeniem tego języka miało być stworzenie pewnych uniwersaliów. Zastanawia mnie tylko, czemu służy generowanie sztucznych języków? Przykład esperanto dowodzi, że jest to zabieg nikomu nie potrzebny. Zgodzę się także z wcześniej padającym tutaj stwierdzeniem, że lepiej będzie nam komunikować się po angielsku – choć prognozy językoznawcze dowodzą, że to nie on będzie na naszej planecie najliczniejszy.
co to za strona?? praca praca i jeszcze raz praca to podstawa egzystencji/ wszystko inne to mierzwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kiedyś za granicą przysłuchiwał się rozmowie mojej, Chorwata, Słoweńca i Ukraińca pewien Luksemburczyk. Rozmawialiśmy powoli, każdy w swoim języku. Luksemburczyk był w szoku bo przecież rozmawialiśmy każdy “po swojemu” i nie kumał jak się rozumiemy! Mieliśmy z tego radochę i z jego wielkich zdziwionych oczu! Jestem tzw. TIR-owcem i w każdym słowiańskim kraju nie używam niemieckiego czy angielskiego, które trochę znam ale mówię po prostu po polsku tylko czasem wtrącając jakieś obce słowo. Dawna nauka rosyjskiego też coś dała!
Lisico :) bo ludzie lubią być a)bardziej razej b) mieć prościej, pionieważ nikt jeszcze nie wszczepia nam nanotranslatorów bezpośrednio do mózgu dzięki czemu każdy mówiłby wszystkimi językami i wszystkie rozumiał, pojawiają się pomysły pewnej uniwersalności w pewnej grupie wspólnych języków jak słowiański czy germański,
a to jaki język będzie najliczniejszy? to ciekawe, bo sądziłam, że nawet chińczycy będą mówić po chińsku.
*miało być “lubią być a) bardziej razem”
dobra za dużo juz tego netu dzisiaj mózg mi się zlasował :) owocnej dyskusji wszystkim!
Boże ratuj…
bełkot!!! to prawda. pojedyncze słowa.
nic więcej.
Fajne ! Za pierwszym razem mozna wszystko zrozumiec więc po dłuzszym czasie byłby całkiem zrozumiały-ja u siebie 9opolskie) mam 3 pCzeskie programy i były chwle ,ze nie pamiętalem w jakim języku jest program ! :D
Ja osobiście znam royjski, i na tej podstawie jestem w stanie zrozumieć także wiele w innych słowiańskich językach, np.ukraińskim, bułgarskim. W ukaińskim tak naprawdę czyta się cyrylicą (bez łacińskiego i), a wiele słów brzmi naprawdę podobnie jak w polskim. I nie ukrywając sporą część w jęzkach słowiańskich stanowią latynizmy; dlaczego w rosyjskim mamy np. miesiące identyczne jak w angielskim i niemieckim, dostosowane tylko do rosyjskiej wymowy?
Moim zdaniem, ogólnosłowiański język nie ma szans rozwoju. Myślę, że w nieokreślonym czasie, jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, powstanie jeden ogólnoświatowy język. Ciekawe, ile będzie w nim z polskiego? ;)
Nie znam esperanto, ale to jeżyk stworzony wiele lat temu i chyba zrobiony “dla wszystkich i dla nikogo”. Slavio miałby szansę się rozpowszecnić gdyby był promowany, nawet na zasadzie ciekawostki.
Natomiast ja w polskim natychmiast wprowadziłbym jeden znak zamiast sz, cz jak w rosyjskim, szybciej się pisze :)) a i tak tego z nie słychać. To samo z ch, świat by się nie zawalil gdyby było: samyh, dwóh,4tereh.
Zdecydowanie wolę esperanto
po co? poco” po co?
Niech każdy bawi się, jak chce. Ale wmawianie, że to coś to niezwykły wynalazek to już przesada. Zdecydowanie wolę esperanto, a tak naprawdę, to lubię różnorodność językową.
Chciałabym, aby ten pomysł zealizowano do końca, byłoby wspaniale gdybyśmy mogli się porozumiewać bez przeszkód w języku słowiańskim. Zamiast tego mamy często kulawy, obco brzmiący angielski.
Hucko, Słowak ze Szwajcarii
to prawie tak samo dobre jak
Eskimos. Murzyn z Hongkongu!
Dobry dowcip!
NOO…. KURDE MOZE I DOBRE?? ALE CZY SPELNI SWOJE?? CZY BEDZEMY SIE TEGO UCZYC??? JA NIE WIEM. PS. KIEDYS BYLO ESPERANTO. I WYSZLA LIPA.
Pamiętam wizerunek modelowych ludzi, którym ‘pożyczono’ części twarzy od najpiękniejszych tego świata. Wyszły z tego eksperymentu koszmarstwa – brzydactwa z idealnymi owalami twarzy, kształtami nosa, rysunkami ust – itd,itp. To samo dzieje się z podobnymi sztucznymi tworami leksykalnymi. Język to twór żywy, który rozwija się w określonym kraju, czy regionie. Jest tą z nielicznych różnic, które mogą nas, ludzi łączyć. Kto chce, niech zrozumie. A językiem światowego porozumiewywania się jest jęz. angielski – czy ktoś tego chce, czy nie.
czy my polacy nie jesteśmy większymi nacjonalistami niż sami niemcy byli za hitlera? czy nie powinniśmy domagać się aby cały świat uczył się polskiego? Na “whoy” mi jeszcze jakiś nowy język?
Po raz trzeci już nie wyślę komentarza, skoro Moderatorowi się nie podobają. Cóż, kultura wyższego sortu.
Lipa:
1)_nikt nie zamieni swojego ojczystego języka na jakiś slovio (nikt mądry).
2)_ten język slovio nie ma szans, ze względu na to że jest “pusty” (nigdzie go niema).
3)_język ”urzędowy” w wielu krajach to angielski i to on ma szanse być ogólnoświatowym (urzędowym) dlatego że jest najbardziej rozpowszechniony oraz najłatwiej jest go zauważyć np. w grach, słuchając muzy, itp. wiele rozwiniętych gospodarczo, technologicznie państw zna ten język. Angielski jest najczęściej używanym językiem w kontaktach międzynarodowych.
http://europa.eu/languages/pl/document/59#1
To jest bez sensu!!! Ja się uczyłem w szkole przez 6 lat Angielskiego a potem przez 2 lata Rosyjskiego i co w związku z tym? Zapomniałem wiele z Angielskiego a z Rosyjskiego już nic nie pamiętam bo nie urzywam!!! I co teraz? mam się uczyć jakiegoś Slovio i po Polsku już nie będziemy mówić czy co? Po jasną cholerę mam znać po trochu 4 języki! Już wolę mówić po Polsku i w jeszcze jednym innym języku i mi wystarcza. że niby Angielski jest be? Może wam nie pasi ale co wy chcecie zjednoczyć Slovian? Pfff… To co? robimy jakąś Unię teraz? heh! Duma co poniektórych wręcz poprostu rozsadza! Powiem tak! Pracuję w Irlandii (tak wiem teraz nie jestem patriotą itp. itd. pójdę za to do piekła) W pracy u mnie jest sprzątacz Ukrainiec i połowę z tego co mówi rozumiem a połowę nie bo jak mi zakręci Ukraińskim to mam mętlik w głowie! Ten sprzątacz dogada się nawet z Rumunami bo zna po trochu kilka języków … I co z tego jak z Angielskim u niego cienko? Mówić w jakimś języku po Słowiańsku i nie znać słowa po angielsku…. Kompletny bezsens, bo nie wiadomo gdzie cię rzuci los :P A jak ktoś z was pojedzie np. na wczasy na karaiby to jak pójdziecie np. na drinka do knajpy to powiecie w języku Slovio “davaj drinecka” albo “kce pivo” ? heheheh…
esperanto the best !!!!!!
Pewien madry polak wymyslil kiedys ESPERANTO mial byc to wtedy jezyk europy ale nic z tego nie wyszlo teraz tez nic z tego nie wyjdzie takze nie macie sie o co bac nie bedziecie sie musieli uczyc czegos nowego SLAVIO mam na mysli
Hvala Marek Hucko.
Tepr nam nda ucxitsa arcaickich jazikovyc form.
Arcaicke slovanske jaziki podobne.
Tepr nam ne mnuzxny perevoditel!
teraz do CV dopisze nastepny obcy jezyk .
Po pierwsze, dziękuję za ciekawy artykuł i za uznanie!
Po drugie, chcę zaznaczyć, że podany w nim przykład języka “Slovianski” nie jest do końca aktualny, bo pochodzi z czasów, kiedy Slovianski był jeszcze w stanie eksperymentalnym. Aczkolwiek Slovianski podchodzi do kwestii ortograficznych dosyć swobodnie i nie narzuca ludziom żadnych twardych reguł, myślę, że warto podać chociażby jeden przykład obecnego stanu Slovianskiego:
“Slovianski je umetni medžuslovianski jazik. On bil izprojektovani kak mnogo prosti jazik, ktori vse Sloviani mogut čitat’ i rozumet’ neposredno, bez žadnogo predšedšogo naučenia, i ktori ne-Sloviani mogut naučit’ se šibko i bez velikogo truda. Gramatika je jednovremenno legka i približena do komplikovanoj gramatiki naturalnih slovianskih jazikov.”
Po trzecie, jestem rzeczywiście autorem tego spisu słowiańskich języków i postarałem się w nim zachowywać neutralność. Ale są dwie rzeczy, które muszę tu jednak sprostować. O ile mi wiadomo, Mark Hucko nie jest żadnym językoznawcą, albo w najlepszym razie amatorem; do tego wniosku przynajmniej doszedł niemiecki prof. Tilman Berger, który zbadał Slovio oraz inne języki tego typu. Poza tym, takie teksty jak “more and more firms around the world are using Slovio to reach some 400-million potential customers” są wielce przesadzone. W rzeczywistości ogólna liczba użytkowników slovio nie wynosi więcej, niż 4-5. Bzdurą są też takie stwierdzenia, jakby 400 mln. osób mógłoby zrozumieć Slovio: to przecież zależy kompletnie od zdolności indywidualnego człowieka, ile on może zrozumieć z obcego, nienauczonego języka. Tym bardziej, że słownictwo Slovio bynajmniej nie jest neutralne, ale głównie oparte na rosyjskim. Na stronie http://www.ruskio.com/ widać, że dokładnie ten sam język jest tu nawet reklamowany jako “simplified Russian”. Nie mam nic przeciwko Slovio, ale denerwują mnie ta agresywna propaganda, która z rzeczywistością niewiele ma wspólnego, i ten obrzydliwy antysemityzm, który jest pewnikiem w tamtych kołach.
Ja gdzieś tam w głębi duszy czuję się Słowianką, a nawet Celtką.
Nim powstał polski naród te plemiona mieszkały na tych ziemiach-Celtowie przelotnie, ale widocznie stąd wśród wielu Polaków miłość do ich folkloru (ah, uroczystość otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Vancouver-nawet takie country wywodzi się z celtyckiego folkloru, a Celtowie zamieszkiwali niegdyś całą Europę-to m.in. oni prali Rzymian :D
Słowianami jesteśmy i kropka. Pewnie to m.in. przyczyna obecnego kryzysu wiary, wzrostu wyznawców religii rodzimej, która niestety nie jest w pełni słowiańską religią i ten wielki boom na pikniki archeologiczne i zainteresowanie czasami kiedy nasi przodkowie nie byli jeszcze Polakami :)
Taka była nasza przeszłość i ja wręcz uważam, że powinni ten język udoskonalić, ujednolicić i wprowadzić w Europie Środkowej i Wschodniej.
Wszak ponoć, gdy UE upadnie, Polska ma szanse znów mieć ziemie od morza do morza, ale to już zależy od nas samych i od wywalenia z rządu ludzi “starej daty”-komunistów, socjalistów itp. :P
Szanowni Państwo.
W tekście o języku slovio (i innych ogólnosłowiańskich językach) chodzi o przedstawienie tego zjawiska jako pewnej historyczno-lingwistycznej ciekawostki. Taki bowiem jest cel istnienia Ahistorii: przedstawianie Państwu spraw, o których mało kto wie, a które mogą Państwa zainteresować. Jak widać – jest całkiem wielu takich, których zainteresowały:) I w takich przypadkach Ahistoria spełnia swoje zadanie – dostarcza Państwu emocji.
Kłaniam się i dziękuję za liczne przybycie:)
Autor
To lingwistyczne zabawy, nic wiecej. Narodowe jezyki w ten czy w inny sposob sie rozwijaja. Jezyki slowianskie – jak ktos zauwazyl – rozjezdzaja sie i beda sie rozjezdzac bardziej. Lingua franca jest angielski i to sie jeszcze dlugo w Europie nie zmieni. Polacy nie chcieli mowic po rosyjsku, nie beda tez chcieli mowic w innym slowianskim jezyku niz polski. Slowianie sa grupa jezykowa, ale nie grupa etniczna czy narodowa. Roznia sie kulturowo i politycznie, i tego nic nie zmieni. Czesto blizej nam do narodow nieslowianskich niz do niektorych narodow slowianskich. Polski ma swoja wersje literacka, jest zunifikowany. Te sztuczne jezyki slowianskie maja podstawowa wade – nikt sie nimi nie posluguje. A jezyki przeciez sluza do komunikacji. Jezeli nie ma sensownej liczebnie grupy odbiorcow danego jezyka, to ten jezyk nie ma racji bytu na dluzsza mete. Slovianski czy innego tego typu pomysly mialyby sens tylko w przypadku, gdyby mialy zastapic istniejace jezyki slowianskie. A jest oczywiste, ze nie zastapia, bo ani Polacy, ani Ukraincy, ani Czesi, ani Serbowie czy Bulgarzy ze swoich jezykow nie zrezygnuja w imie propagowania takiego jezykowego zartu.
@Piotr:
Nikt w zespole, który zajmuje się Slovianskim, nie zamierza nim zastąpić istniejących języków, lub nawet przekształcić go w jakiś tam “uniwersalny drugi język”. Wiadomo już, że z tego i tak nic nie wyjdzie. Esperanto jest niby najbardziej popularnym i używanym sztucznym językiem na świecie, ale w rzeczywistości służy tylko do komunikacji esperantystów z innymi esperantystami. Każdy rok powstają nowe języki tego typu, ambitne jak nie wiem co, ale z góry wiadomo, że w najlepszym razie będą kolejnym językiem “klubowym”. Na całym świecie jest tylko 5-6 języków sztucznych, które są używane przez więcej niż 100 osób. Nie przewiduję, żeby tej sytuacji cokolwiek się zmieni.
Ale międzysłowiańska komunikacja była i będzie zawsze. I tu nie chodzi tylko o kontakty Polaków z Ukraińcami, lub Serbów z Bułgarami, ale również o kontakty między przedstawicielami bardziej odległych od siebie narodów. Wbrew pozorom, angielski nie jest aż tak bardzo rozpowszechniony w słowiańskim świecie. W tej części świata monojęzycznych osób naprawdę nie brakuje.
Slovianski nie jest klasycznym językiem sztucznym i nie ma w celu stać się kiedykolwiek językiem jakiejkolwiek wspólnoty. Głównym celem jest właśnie ułatwnianie ww. komunikacji międzysłowiańskiej, ale również być pomocny dla turystów z innych części świata, itd. Pomimo tego, że Slovianski w tej chwili ma kilkudziesiąt aktywnych użytkowników, mogę spokojnie powiedzieć, że nikt nie pisze “czystym Slovianskim”. Ba, każdy miesza go z innymi językami do woli, ale co najważniejsze, i tak wszyscy się rozumieją. Myślę, że to jest prawdziwa natura takiego projektu jak Slovianski: że to właśnie NIE jest hermetyczny język, lecz zestaw poleceń, z których każdy może korzystać o ile mu pasuje.
I to akurat wcale nie jest żart.
@Jan van Steenbergen.
Panie Janie! Jeśli chce Pan napisać coś więcej o Pańskich projektach na kartach Ahistorii – bardzo proszę o kontakt.
Namiary znajdzie Pan w mailu, który do Pana wysłałem.
Pozdrawiam,
Autor
To bardzo ciekawe. Dlaczego prawie wszyscy po usłyszeniu że istnieje jakiś język międzysłowianski natychmiast myślą o zjednoczeniu słowian, o zastąpieniu jezyków narodowych tym właśnie językiem, o niebezpieczeństwie dla języków narodowych albo o jakiejś “lingua feanca” dla całego świata.
To nie jest cel jakiegokolwiek języka pomocniczego. Taki język jak Slovianski ma być zawsze językiem pomocniczym , podżędnym w stosunku do języków narodowych, on jest tak zaprojektowany aby zawsze dopasowywać sie do języków narodowych i podążać za nimi – nie odwrotnie! .To jest jasno opisane: http://steen.free.fr/slovianski/introduction.html#purpose
Piotr:
“Te sztuczne jezyki slowianskie maja podstawowa wade – nikt sie nimi nie posluguje”
Bo nikt nie wie ze istnieją a jak wie to wielu ma takie uprzedzenia o których napisałm powyżej bo niewielu myśli w inny sposób o jezykach.
Słowianie mogą uczyć sie Slovianskiego tak jak polacy dialektu śląskiego. Czy to taki duży wysilek w porownaniu z latami nauki angielskiego. Co nie znaczy że nie należy sie uczyć angielskiego – to jeden z najbardziej użytecznych języków obecnie.
Czy Slovianski jest dla każdego ? Nie . Są tacy co im starcza własny język narodowy czasem lokalny dialekt a czasem nawet slang pseudo-kibiców.
Wybór jest szeroki
jakbym sie rosyjskiego w szkole nie uczyla to bym z tego nic nie zrozumiala
musialam kilka razy i powoli czytac zeby cokolwiek zrozumiec chyba litwinom bedzie najlatwiej
polski tu wogole zostal pominiety
@ himbg:
“musialam kilka razy i powoli czytac zeby cokolwiek zrozumiec chyba litwinom bedzie najlatwiej”
którym języku czytałaś w Slovio czy w Slovianskim ?
Dziala, ale tylko jesli ktos ma podstawy ruskiego.
dziala jak ktos mieszka na wschodzie lub poludniu ;)
centralna, polnocna i zachodnia polska tego nie bedzie czaic ;)
cos pieknego
WYKOP
Jedno pochodzenie jedna rasa WIELKA SŁOWIAŃSZCZYZNA
Ja nadal nie widze zastosowania dla takiego jezyka. Slowianie miedzy soba jakos sie porozumiewaja, z wiekszym lub mniejszym trudem. Skoro wsrod nich jest tak wiele monojezycznych osob to nie sadze by owi monojezyczni zaczeli sie interesowac jakas dodatkowa propozycja jezykowa. Monojezycznymi pozostana. Pozostali ucza sie jezykow obcych, glownie angielskiego i niemieckiego. Ja ze swoimi czeskimi i slowackimi przyjaciolmi wole sie porozumiewac po angielsku. Nie potrzebuje do tego sztucznego tworu. Gdy wyjezdzam na Ukraine zwykle mowie po polsku, z mieszanina slow rosyjskich i ukrainskich i jakos daje rade.
Co do wiedzy o istnieniu sztucznych jezykow to ją wlasnie posiadlem ;) ale co z tego wynika dla mnie? Kompletnie nic. Taki jezyk nie jest mi potrzebny i mysle, ze to jest podstawowa jego charakterystyka – jest zbędny, nie ma przyszlosci, nie ma zastosowania, jest jezykowa utopia w o wiele wiekszym stopniu niz esperanto.
Kwestie polityczne, jakies idee panslowianskie zupelnie mnie nie interesuja. W moim swiecie nie ma dla nich miejsca. Czuje sie Polakiem i Europejczykiem. Slowianskosc w sensie innym niz jezykowy jest dla mnie czysta abstrakcja. Przyjmuje za fakt, ze jezyki slowianskie sa do siebie podobne, maja swoja specyfike i dialekty, ale to jest zupelnie naturalne. Czy w Skandynawii istnieje jakas realna propozycja dla stworzenia sztucznego jezyka wspolnego dla Dunczykow, Norwegow, Szwedow i Islandczykow? Czy pojawila sie jakas jezykowa opcja romanska dla Wlochow, Rumunow, Francuzow, Portugalczykow, Katalonczykow i Hiszpanow? Zyjemy w Europie, ktora w samej swojej istocie jest roznorodna mimo podobienstw takich czy owakich. Jezyki wyodrebniaja sie z innych. Nie jest wykluczone, ze niedlugo do rodziny jezykow slowianskich dolaczy slaski, a nawet jezeli pozostanie dialektem polskiego to bedzie swiadectwem jego bogactwa i roznorodnosci regionalnej, w PRLu tepionej.
Krotko mowiac – nie potrzebujemy slowianskiego jezyka sztucznego. Jak wynika z komentarzy istniejace propozycje kojarza sie po prostu z kolejnym dziwem na wzror slowackiego, czeskiego serbo-chorwackiego. Inna opcja moze nam sie kojarzyc z ukrainskim czy rosyjskim, moze byc wowczas stworzona na bazie istniejacego surżyka. Ale po co? Twierdzicie, ze w celu komunikacji pomiedzy narodami slowianskimi. Utopia. Czytajac ten tekst męczylem sie probujac go zrozumiec. W wykonaniu werbalnym dochodza roznice fleksyjne, fonetyczne. Nie sadzicie chyba, ze wszyscy beda to wymawiac w jednakowy sposob. Doswiadczenie wskazuje, ze nawet drobne znieksztalcenia dzwiekow moga powodowac spore nieporozumienia. Slaski pisany jest dla mnie z grubsza zrozumialy, ale slaski mowiony to juz zupelnie inna bajka.
Tak czy owak nie wierze w takie projekty, nie w obecnych czasach. Sa one nie tylko anachroniczne, maja charakter niszowego projektu pasjonatow. Waskie grono pasjonatow bedzie sie wiec tym zajmowac, cala reszta przejdzie nad tym obojetnie, z mniejsza lub wieksza zyczliwoscia, rozbawieniem, zaintrygowaniem itp…
a ja kiedyś znalazłem kilka zdań po”angielsku”-które zacytuję-na dowód,że jednak nawet angole mogą się z nami dogadać.(niestety pamiętam tylko jedno). i jest ono nie…sami zresztą zrozumiecie ;-) aha należy czytać szybko! wymagana min.znajomość fonetyki. TEA WHO YOU YEAH BUNNY czasem dla żartu kazałem to czytać znajomym z zachodu…wiem,wiem-wulgarne,ale oni nie byli świadomi jak to brzmi w naszym języku.a my mieliśmy ubaw…
Słowianinie, być Słowianinem i pisać coś o “rasach” to wstyd, biorąc pod uwagę co Słowiańszczyźnie rasowe brednie przyniosły, nie ma żadnej Wielkiej Słowiańszczyzny, tak samo jak nie ma żadnej Wielkiej “Germańszczyzny” a wszyscy, którym się marzy jakaś walka w imię czegoś tam “wielkiego” proponuję wstać zza biurka wziąć duży gwóźdź i młotkiem wbić sobie w nogę, tak dla “przedsmaku” tego co czuje człowiek WALCZĄCY
do Piotr: fakt, że z twojego punktu widzenia tworzony język nie ma szansy na rozwój nie musi oznaczać, że ktoś ma zaprzestać robienia tego co robi , mądrze, z talentem i pasją, naprawdę jak cię coś nie interesuje to się tym nie zajmuj, bo to jest strata energii życiowej, lepiej wykorzystać ją w innym miejscu,
mnie się slovianski podoba, zwłaszcza, że go rozumiem, jak również dlatego, że jest wolny od wszelkich ideologii,
a Słowiańskość nie jest dla mnie abstrakcją, jest elementem kultury, z którą się identyfikuję i która istnieje np. w poezji Leśmiana…
Dobry ale bzdurny zamiar, juz byl praslowianski – jako jezyk wspolny wyglada jak wiele logiczny wybor.
Nawet dzis nie ma az tak wielka roznicy pomiedzy tamci jezyki.
Czy po polsku, czy po rosyjsku jezeli nie uzywac jezyka codziennie (czesto)dosc latwo go zapomniec. Wiedza innych jezykow jest skarbiem kazdego czlowieka,ale dzis nasz swiat zaczyna wygladac jak wykluczajace angielsko mowiacy….to jest dobrze i zle jednoczesnie. Angliki stworzyli swoj “English-speaking” swiat w ktorym nie “kumajacy” po angielsku bedzie sie czuc jak kretyn. Uzywaja swoj jezyk jako oredzie w walce przeciwko innych narodowosci, i faktycznie tworza swoj swiat.
W swoja wiekszosci widza w Slowianach – tajemnicze bydlo od ktorego moze byc tylko zlo… .Co jest jeszcze o wiele smieszne tak to fakt ze oni nazywaja wszystkich …..trzymacie sie za brzuch – ROSJANAMI w nezaleznosci od tego co ty tam bedziesz belkotal…(mieszkam w Canada i tu tak jest).Ich zdaniem jezeli z Europy i twoje nazwisko ciezko przeczytac – znaczy z bylego -ZSRR, a kto tam mieszkal(wedlug Amerykaninie) -ROSJANIE.
Co dotyczy nas, Slowianinow – muszimy trzymac sie nawzajem. Juz dzis jestesmy dla nich niczym innym niz rynkiem darmowych pracownikow, a co biedzie jutro?
Smiechu warto i ten fakt ze najperw zlamalismy ZSRR poczekali troche i stworzyli EU…..- fantastyka wciaz nie mozemy mieskacz poza roznych unii… . Bylismy peryferia ZSRR….teraz jestesmy peryferia EN. Szanujcie swojej tozsamosci narodowa bo tylko tak potrafimy przechowac swoj jezyk i tradycji.
@Piotr,
Za Slovianskim nie kryje się żaden pomysł panslawistyczny. To jest martwa ideologia, która ma jeszcze parę zwolenników, ale prawie tylko na emigracji, gdzie ludzie i tak rozmawiają ze sobą po angielsku lub po niemiecku.
Nie zgadzam się co do kontaktów międzysłowiańskich. Bo one są, codziennie. Jak już napisałem, ja osobiście nie wierzę za bardzo w tzw. międzynarodowe języki, bo w praktyce są to języki jakiejś wspólnoty użytkowników. Jak rozpocząłem pracę nad Slovianskim, to robiłem to na początku głównie z ciekawości: czy naprawdę dałoby się stworzyć język, który i dla Polaka, i dla Rosjanina, i dla Bułgara jest tak samo zrozumiały? I okazało się, że tak! Owszem, rezultat zalatuje słowackim, rusińskim itd., ale ważne jest to, że ludzie rzeczywiście rozumieją. Ja w tej chwili prowadzę korespondencje z ludźmi w Czechach, w Słowacji, w Serbii i w Rosji. Oni piszą w swoich językach, a ja po Sloviansku. I rozumiemy się. Pod tym względem, taki język naprawdę może się przydać. I tyle. Jak komuś się to podoba, to może skorzystać, a jak nie, to nie. Narzucanie czegokolwiek komukolwiek byłoby daleko ode mnie.
Język słowiański jest obecnie na wymarciu obecnie liczy się j.angielski!!!
Po jikego grxiba ucxitsa Slovio, to mrtvy jazik !
Ty jesteś właśnie przykładem kompleksów wobec anglosasów; “dzięki” takim ludziom zniknęło już ze świata wiele języków.
A Kacapy to Słowianie?! Bo ja myslełem raczej, że Mongołowie. Tyle lat trawała mongolska okupacja księstw ruskich, ze Kacapy zmienili się w zwyczajną hordę barbarzyńców. I tak im pozostało do dzisiaj. I ja miałbym mówić tym samym językiem co ci dzicy? Never.
Rozumiem, ale nie wiem czy dlatego, że faktycznie łatwy dla słowian, czy dlatego, że znam też rosyjski
Lesmian byl Polakiem zydowskiego pochodzenia. Biorac pod uwage, ze slowianskosc zwiazana jest z jezykiem, a nie z rasa czy pochodzeniem etnicznym to naszych Zydow czy naszych Niemcow tez mozna nazwac Slowianami. Z badan genetycznych wynika, ze blizej nam do Niemcow niz do Bulgarow, blizej nam do nieslowianskich Wegrow niz do Slowencow, blizej nam do Litwinow niz do Chorwatow. Protobulgarzy byli grupa turecka. Po wymieszaniu sie ze Slowianami stworzyli narod bulgarski, ktory wg badan genetycznych nadal blizszy jest ludom tureckim czy tez turkmenskim niz np sasiednim Serbom.
Tak wiec mam nadzieje, ze w tej dyskusji mowimy wylacznie o jezyku, o porozumiewaniu sie, a nie wplatamy w to kwestii rasowych, etnicznych, bo byloby to kompletna bzdura.
Faktycznie obecnie angielski jest na topie. Stoi za nim olbrzymi biznes: CNN, BBC, wydawcy podręczników do nauki angielskiego. Z drugiej strony 100 lat temu wykształcony człowiek nie mógł nie znać francuskiego i łaciny, a kto dzisiaj posługuje się tymi językami?
Przydałby się jakiś międzysłowiański projekt szkolny, w którym we wszystkich słowiańskich państwach nauczano by tego języka.
Na świecie jest ok. 3000 języków po co tworzyć nowe skoro i tak wszystkich nie da się nauczyć, głupota.
Mam swój polski a jak chce z kimś pogadać z innego kraju to po angielsku – dużo ludzi zna ten język (przynajmniej podstawy) a ilu ludzi z europy zna slovio nie wspominając o innych kontynentach tam nawet o tym nie słyszeli. Nawet informatyk, programista musi znać język angielski.
Pomysł by tworzyć nowy język aby “paru” ludzi mogło sobie pogadać – no comment!
Gdyby wprowadzić podobny język jako drugi do naszych szkół (choćby dla zabawy) to zobaczcie jak wiele możliwości dawał by on am w kontaktach z innymi narodami słowiańskimi. To trochę tak jakbyśmy nauczyli się ich wszystkich naraz..
do Piotr: wiesz zmartwie cię ale “Słowianie” są grupą etniczną, na jej etniczność składają się właśnie m.in języki słowiańskie oraz wspólne (kiedyś) wierzenia, a także wspólne terytorium, jak już coś piszesz to sprawdź chociaż czy z sensem, mówienie o etniczności nie musi oznaczać natomiast chęć do złego traktowania ludzi wywodzących się z innych grup etnicznych, a że Leśmian jest pochodzenia żydowskiego to wiem i to żadna tajemnica, a jego dusza była prawdziwie słowiańska :)
Oczywiscie moge sie mylic, ale obawiam sie, ze tym razem mi sie to nie udalo. Slowianie kiedys byli jedna z grup indoeuropejskich, ale w wyniku migracji i przemieszania sie roznych ludow zamieszkujacych ta czesc Europy dzis okreslani sa mianem – podaje za slownikiem – ludności posługującej się językami słowiańskimi.
Etnicznosc rozumiana wg dawnych kryteriow jest anachronizmem. Jak mowilem wg badan haploidalnych blizej nam do Niemcow niz do Bulgarow zas najblizej nam do Wegrow, ktorzy przeciez Slowianami raczej nie sa, nieprawdaz?
Tak wiec ciezko dzis twierdzic, ze lacza nas, Slowian, wierzenia w dawne bostwa, bo obawiam sie, ze malo kto w nie wierzy. Łacza nas podobne jezyki oraz sasiedztwo. Kiedys za Slowian uwazano Wolochow, ale po wprowadzeniu podstawowego kryterium jezykowego uznano, ze Wolochowie sa po prostu wschodnimi romanami, gdyz jezykami wschodnioromanskimi sie posluguja (rumunskim).
naprawdę nie bardzo rozumiem co usiłujesz udowodnić, że nie ma Słowian? albo, że ludzie nie mają już wcale poczucia takiej przynależności? twierdzisz, że Słowianie to w dzisiejszych czasach jedynie ludzie mówiący w jednym z języków słowiańskich? powiedz to Czechowi urodzonemu w Pradze, mieszkającemu od 10 roku życia w Kanadzie, który mówi biegle po czesku, francusku, angielsku i węgiersku, wtedy zrozumiesz, że może wrzucona przeze mnie definicja jest anachroniczna, ale lepiej porządkuje rzeczywistość, niż ta oparta na samym języku, poza tym na definicje też są “mody” uzależnione np. od tego co wypada w danym czasie mówić a czego nie. :)
Hej Poliaci, rozumiete vsetko, co vam pisem ? Ak nie, tak je treba toho jazyka. Neviem, kolko ludi z vas rozumie bulharsky, macedonsky, srbsky, chorvatsky, slovinsky, cesky, ukrajinsky, rusky, bielorusky.
Poliaci maju problem rozumiet tieto slovanske jazyky a preto ked by sme mali jeden, tak by to nebol ziadny problem. My, Slovania, predsa nemozeme sa rozpravat v anglictine, ktory je jazykom niekoho druheho a znie cudzo pre Slovanov. Preco by sme mali pouzivat pre nasu diskusiu na webe niektory iny jazyk ineho naroda, ked mozme komunikovat v nasom jednom jazyku, ktory by rozumelo viac ako 300 000 000 ludi, hovoriacimi slovanskymi jazykmi na celej zemi ?
Toto je jedinecna prilezitost ako spolu komunikovat bez uzivania cudzich jazykov, ktore nie su nasimi (anglictina, nemcina,….).
Da się to zrozumieć po pijacku, gorzej już z samą pisownią. Osobiście uważam coś takiego za zbędne. Słowianie dogadają się bez specjalnego języka.
Vsi na svietie znajut jazyk Esperanto. Jest to s‘tvorienij univerzalnij legko se učimij jazyk. No ako li človiek hoče rozumieti Esperantu, treba jest mu se Esperanto naučiti. No našemu jazyku može slovienskij človiek rozumieti bez potreby se jego učiti. A ako li se jego nauči, toj človiek može dobro rozumieti jazykom drugih slovienskih narodov bez potreby preložienia.
Idea jednego slovienskego univerzalnego jazyka existovaše uže ot 17. stoletia. Ako li otvorite tuty webove stranicy (http://steen.free.fr/slovianski/constructed_slavic_languages.html), budete vidieti, že na svietie dnes imajeme v‘kupie više 20 takih podobnih s‘stavienih mežduslovienskih jazykov. Blagodaria ljudim jako jest Jan van Steenbergen, Andrej Moraczewski, Igor Polyakov, Marek Hučko, Gabriel Svoboda, Ondrej Rečnik i Richard Ruibar, mežduslovienski jazyky imajut na internetu svoje skupštiny, besedy, slovniky i gazety.
Mežduslovienski jazyky byli s‘stavieni jako kombinacie i oprostienia s‘vremenih živih jazykov. Jesut to prosti jazyky. Iz nih jest najsilnejšie govorimij jazyk Slovianski i jazyk Slovio, iže jest podobnij Esperantu. Jazyk Slovianski (http://steen.free.fr/slovianski) i Novoslovienskij jazyk (http://sites.google.com/site/novoslovienskij) sut dva (p‘rvij s prostoj grammatikoj i orthografiej i vtorij s p‘lnoj grammatikoj i orthografiej) veliko blizki mežduslovienski jazyky.
Novoslovienskij jazyk jest originalnij v tom, že jest iz‘dielanij jako akademicka extrapolacia i modernizacia staroslovienskego i c‘rkvenoslovienskego jazyka. Grammatika jego ne jest minimalno redukovana jako jesut grammatiky prostiejših mežduslovienskih jazykov. Novoslovienskij jazyk jest podobnejšij živim slovienskim jazykom. Jest to jazyk bogatij, kojže imaje grammatiku i morfologiu identičnu ili blizko podobnu živim jazykom. (Jazyk imaje 7 padov v‘kupie s vokativom, jedninu, množinu i dvojinu, 6 glagolnih vremen, i.t.d.) No v roz‘lišenii ot živih jazykov ne imaje mnogo zakonov i zato ne jest težko porozumitielnij i učimij.
Ako li se interesujete v mežduslovienskom dialogu, roz‘myslite sebie, možete li s pomoštij mežduslovienskih jazykov širiti roz‘lični interesni informacii o kulturie i istorii Slovienov na svietie. Univerzalnimi mežduslovienskimi jazyky ot‘vorite svoj slovienskij narod drugim narodom, bo oni Vam budut lučšie rozumieti.
Udało się z Ojro. Uda się ze Slovo.
To taka łacina kołtuna. Jak Hymn do Europy.
Uczta się Hymnu do Bałtyku :-))))
@Peter Ty som Slovak? Rozumlju vsetko, co pises. Ja 18 let tomu nazad poucilsa ruskovo jazyka. V tom cas ja uzivaju i citaju “Dilensku prirućku” v slovackom jazyku. Znaju toze anglicinu i nemcinu. Problem maju ćelovek ktory ne chociu ucit’.
@”Slovania” v A.D.1560 Mikolaj Rey napisol “A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają” (Nech narody vsetkie znaju, cxto Poliaci ne pticy i svoj jazyk maju”
best regards from Poland for all of You
A co z “esperanto” który miał być językiem dla wszystkich. Językiem szybkoprzyswajalnym, prostym i zrozumiałym. Skończyło się jedynie na euforii zapaleńców i tyle. To samo będzie z tym “językiem” A Słowianin i tak dla Słowianina wilkiem, więc i języka nie chcą innego jak angielski- bo jest na topie. My nie potrafimy się do kupy zebrać, przeciw wstawić choćby intelektualnie, narodowościowo Sasom a co dopiero “wdrożyć” swój międzynarodowosłowiański język.
whoa, that slovio passage is completely understandable while only speaking russian and english.
//rus
Do Siwy1956tbg. Nie znasz zupełnie historii języka Esperanto – dzisiaj posługuje się nim około 10 mln ludzi i liczba ta ciagle wzrasta. Esperanto zostało storpedowane w latach 20-tych przez Francję i Anglię, ponieważ obawiały sie one utraty znaczenia swoich języków. Esperanto wciąż jest bardzo łatwe i mozna się go dobrze nauczyć w ciagu jednego roku – wiem, bo znam. Znam równiez angielski, niemiecki i hiszpański. Mogę zatem porównywać – żaden z tych języków nie dorasta do esperanta i już. To że dużo ludzi uczy się angielskiego wcale nie oznacza, iz posługują się nim na dobrym poziomie – jeździłem wiele po świecie i wiem, że po angielsku mozna dogadać się głównie w hotelach i na dworcach, ze zwykłymi ludźmi rozmowa kończy się na pytaniu o drogę, mało kto potrafi prowadzić rozmowę po angielsku na odpowiednim poziomie, chyba że mieszka w kraju anglojęzycznym i posługuje się tym językiem na codzień – wynika z tego, iż angielski stanie się międzynarodowy tylko wtedy, gdy wyprze inne języki i wszyscy będą nim mówili od urodzenia. To chyba jest utopia, nieprawdaż – Chiny nigdy na to się nie zgodzą, a zaczynają już mieć coraz większe wpływy, obyśmy nie musieli uczyć się chińskiego.