Rosyjska Kalifornia
Potraficie sobie wyobrazić, jak mogłaby wyglądać Kalifornia rządzona przez Rosjan? Przez prawie trzydzieści lat Carstwo Rosyjskie utrzymywało swoją kolonię 120 km na północ od San Francisco. Zdążyło się tam urodzić i wychować całe pokolenie kalifornijskich Rosjan. Niektórzy z nich byli kreolami: potomkami Rosjan i lokalnych Indian.
Znaczek poczty ZSRR przedstawiający Fort Ross i Iwana Kuskowa, założyciela kolonii. Złośliwi zauważyć mogą, że ten wydany w 1991 roku znaczek służył przede wszystkim ku pokrzepieniu radzieckich serc.
Był czas, w którym Rosja wcale nie kończyła się na Pacyfiku. Moskwie podlegała Alaska, tydzień temu pisałem o dość dziwnych próbach rosyjskiego podboju Hawajów. Dziś napiszemy o całkiem udanym przedsiewzieciu: kolonizacji ciepłej, miłej i przyjemnej Kalifornii. Krainy, w której amerykański sen ucieleśnia się, jak nigdzie. Przynajmniej w hollywoodzkich filmach.
Rosyjska kolonia w Kalifornii założona została w 1812 roku jako punkt zaopatrzeniowy dla Nowoarchangielska (obecnie Sitka) – stolicy rosyjskich posiadłości w Ameryce. Położony na Alasce Nowoarchangielsk nie jest miejscem specjalnie przyjaznym rolnictwu, dlatego Kompania Rosyjsko-Amerykańska postanowiła zdobyć inne punkty zaopatrzenia w żywność. Kalifornia nadawała się do tego celu jak znalazł.
Był tylko jeden problem: swoje zwierzchnictwo nad regionem ogłosili wcześniej Hiszpanie. Gdy więc tylko do San Francisco dotarły informacje o tym, że Rosjanie coś knują na amerykańskim wybrzeżu, Hiszpanie wysłali na miejsce wysłannika: oficera o nazwisku Moraga.
Moragę przyjęto w rosyjskiej kolonii grzecznie i oprowadzono po okolicy.
Hiszpan zameldował centrali, że Rosjanie wybudowali niedaleko wybrzeża warowny, drewniany fort, że fort broniony jest przez artylerię. Że rzekę, która kiedyś nosiła indiańską nazwę Bidapte nazwali Słowianką, a zatokę Bodega – zatoką Rumiancewa, i że w podobny sposób potraktowali inne formacje topograficzne w regionie. I że wygląda na to, że Rosjanie zamierzają zainstalować się w okolicy na dłużej.

I zostali na dłużej. „Historical Atlas of California” informuje, że kolonizowali obszar pomiędzy obecnym Point Arena i Tomales Bay, a więc obejmujący ponad 100 kilometrów wybrzeża. Poza opisaną przez Moragę warownią, którą nazwano Fort Ross, powstały tu rosyjskie farmy. Znamy nazwy kilku z nich: były to Czernik, Chlebnikow, Kostrominow. Nad zatoką Bodega/Rumiancewa wybudowali port. W porcie tym powstały pierwsze statki zwodowane na amerykańskim zachodnim wybrzeżu.
Rosjanie starali się dobrze żyć z lokalnymi Indianami, przestawicielami ludu Kashaya. Uważali ich za lud przyjazny i łagodny. Obdarowywali ich ubraniami i sprzętami. W zamian uzyskali od Indian prawo użytkowania ich ziemi, i tym właśnie uprawnieniem wymachiwali przed oczami hiszpańskiej kolonialnej administracji w San Francisco.
Mimo, że Madryt ogłosił blokadę handlową rosyjskiej kolonii, handel i kontakty pomiędzy kalifornijskimi Hiszpanami a Rosjanami kwitły.

Oprócz Rosjan w społeczności kolonii wokół Fortu Ross funkcjonowali również Aleuci – carscy poddani z rosyjskiej Alaski. Sprowadzono ich do Kalifornii, by łowili ryby i polowali na foki. Rosjanie i rosyjscy kreole zajmowali się administracją, rzemiosłem, uprawą ziemi i polowaniem na zwierzęta, których skórami można było handlować. Wybudowali pierwsze w tej części Ameryki wiatraki.
Rosyjską kolonię w Ameryce, nad którą powiewała imperialna flaga, odwiedzali liczni goście z „matuszki Rosji”: artyści, intelektualiści, zblazowana szlachta, misjonarze. Jeden z nich, prawosławny ksiądz Innokentij Wieniaminow (późniejszy św. Innocenty, misjonarz, który dosłużył się aureoli za nawracanie na prawosławie alaskańskich Inuitów) pisał w 1836 roku, że kolonia liczy 260 osób: 154 mężczyzn i 106 kobiet. 120 z nich było narodowości rosyjskiej, 51 Kreoli, resztę stanowili Aleuci i ochrzczeni Indianie.
W 1841 roku interes jednak zwinięto. Rosyjsko-Amerykańska Kompania Handlowa podpisała korzystną umowę o dostawę żywności z Kompanią Zatoki Hudsona, nie było więc sensu dłużej drażnić Hiszpanów rosyjskimi armatami na wybrzeżu, który ci uważali, za własne. Kolonię sprzedano za 42 857 rubli srebrem niejakiemu Johnowi Sutterowi, Szwajcarowi z meksykańskim obywatelstwem.

Pozostałości Fortu Ross w USA (odbudowane po trzęsieniu ziemi i pożarze) traktowane są jako atrakcja turystyczna. Dla Rosjan mają znaczenie znacznie większe. W 1991 roku, gdy pośmiertne drgawki ZSRR tylko niektórym już przypominały oznaki życia, wypuszczono serię monet i banknotów upamiętniających „Rosyjską Amerykę”. Bardzo możliwe, że w celu poprawienia nastroju. I na zasadzie pokazania języka zwycięzcom „zimnej wojny”.
Lyn Kalani i Sarah Sweedler: „Fort Ross and Sonoma Coast”
R. A. Thompson „The Russian Settlement in Fort Ross, Sonoma County”
Co pozostało z Fortu Ross?












Aha…to juz teraz wiem skad sie wzieli nieudacznicy Mexycy w Kalifornii. Wszystko jasne.
Od kiedy potomek białego i indianina to kreol? Chyba jednak metys. A kreolami byli i sa nadal potomkowie białych Hiszpanów i Portugalczyków urodzeni juz w ameryce Południowej. I to by było tyle.
Mądrala nie ma racji i- niech sobie poczyta o kreolach
Tylko tepy polak potrafi zatytuowac ten tandetny artykol-kalifornia w rekach rosian.
Kalifornia e rosyjskich rekach- a wy debilni polaczki w czyich jestescie rekach?
Juz nic niemacie golodupce.Huty,kopalnie, stocznie i inny przemysl polikwidowane.Ziemia zabrana przez kler.Reszte zabierze zydostwo i po polsce.
hahaha
A co się tak dziwicie, przecież dzisiejsi tzw. ‘prawdziwi biali amerykanie’ to nikt inny tylko potomkowie, złodziei, cwaniaków i skazańców zbiegłych z Europy. Skolonizowali Stany mordując Indian i kradnąc sobie bydło nawzajem. I to ma być pępek Świata? Haha, śmiech na sali.
nic dodać nic ująć prawda
Bardzo ciekawy artukuł i tyle , co poniektórzy chyba zapomnieli po co są te komentarze pod artukułami – otóż panowie i panie to miejsce jest na komentowanie artykułu a nie wypisywanie własnych kompleksów
Masz rację !
Bardzo ciekawy artykuł.
A czy Kalifornia w 1841 r. nie należała do Meksyku a nie do Hiszpani??
Ameryka to dla mnie wielki syf!!!
Tak , grigorij. Dla ciebie nie syf to ROSIJA,najlepiej Stalina. Spadaj na Kreml, a jeszcze lepiej pod mur Kremlowski do swoich towariszczej. Poszoł won, bradiaga.
A zapominamy ,że Polacy też byli w tej Ameryce.Kolonizowali w niejaki sposób,a teraz to chamstwo amerykanskie se rości brytyjskie korzenie w 100%,a nam wizy wprowadzili bo my jesteśmy narodem 100 lat za mużunami, /oczywiście ich nie obrażając/ teraz se pogadajcie!!!
Bardo ciekawy artykuł. Gdyby to Rosjanie kolonizowali Amerykę a nie bandyci z Anglii, napewno nie byłoby masowych mordów Indian (ponad 10 mln ludzi), łącznie z pierwszym zastosowaniem bronii biologicznej (zarażone chorobami koce ) Z Rosjanami zawsze można się dogadać, z jankesem nigdy, zawsze cię oszuka jeśli tylko na tym zarobi.
California a co boisz się że wrócą? Kalifornia pod rządami jankesów już ma gigantyczne zadłużenie, tylko czekać aż splajtuje a wtedy Rosjanie wykupią was za grosze i będzie sz musiał dla nich pracować. Gdzie ty biedaku uciekniesz? Chyba tylko już Islandia jest całkowicie kapitslistyczna :)))
Brawa dla Górnika Demokratycznego całym sercem podpisuje się pod tym co Pan napisał, jakoś niektórzy zapominają co robila Ameryka Hiszpania żeby zagrabić ziemie, mordowali prawowitych mieszkańców i jakoś tego im się nie pamięta.
tak polaczki wlezli na niemiecki Slask, dostali poczte w Gdansku gdzie 97% ludnosci stanowili niemcy, i sie zaczelo to co skonczylo sie tragedia dla Slaska, polaczki na koncu dostali od stalina Slask z calym przemyslem,huty,kopalnie,fabryki,domy,kolej,itd…no i polaczki rozkradli wszystko co niemcy zbudowali i doprowadzili do ruiny.
Nie podpisuj sie Slazok buraku, slyszales o powstaniach slaskich?
CALIFORNIA to cud natury. Kto nie był ten nie wie,.. tak samo nie piszcie, że Ameryka to syf jak nigdy tam nie byliście… ludzie przemili i uprzejmi w odroznieniu od niektórych Polakow…
musmy tam byli wczesniej alw podstepne brytyjczyki nam to zabralo i dzis kazdy musi umiec angielski..
SLAZOK NAUCZ SIE HISTORII ABYS SIE DOWIEDZIAL I PIERDOL NIE PISAL CZASAMI MOZE CI SIE PRZYDAC! A JESLI CHCESZ SIE DOWIEDZIEC JAKIM JESTES NIEMCEM DLA PRAWDZIWYCH NIEMCOW WYBIERZ SIE TAM NA WYCIECZKE TUTYSTYCZNA – OD RAZU WYPROWADZA CIE Z BLEDU DO OJCZYZNY RAUS!!!
kazdy z was ma troche racji,ale wstyt ze piszecie w takim chamowatym stylu polak na polaka czy na inna narodowosc.podejzewam ze gdyby wam dac takie mozliwosci jak wtych sytuacjach co opisujecie lepiej byscie nie postapili i teraz o was tak by pisali,wiec piszecie sami o sobie.pozdrawiam i mysle ze jestesmy jednym wielkim narodem ludzkim.wszendzie sa bandyci i dobrzy ludzie.
kreol ? co za debile pisza na interii !!!
świetny artykuł .Czy wiecie że na Alasce jak byli rosjanie to było dobrze a jak przyszli amerykanie to zaczął sieę rasizm,rdzenni alaskanie zaczęli byc traktowani jak indianie a potem murzyni oni ci amerykanie maja to we krwi
Rosja XIX wieku to kraj wielu narodów, Rosjanie nie wyniszczali narodów tylko je rusyfikowali tak jak nas Polaków, zaś w eksterminacji przodowali Anglicy – Ameryka Północna, Afryka, Australia …
Dlaczego tak wielu głupoli sie tutaj wpisuje?, jeżeli nie macie co robic to idzcie na piwo i tam podyskutujcie sobie ,a to jest bardzo trafny artykuł,sam do tej pory byłem przekonany , ze tylko alaska nalezala przez dłuższy czas do Rosji.
Proszę o wiecej takich ciekawostek, nie zajmują wiele czasu a wiele uczą.
w CHUJU MAM TEN ŻYDOWSKI I JANKESKI NARÓD DLA MNIE MOGĄ NIE ISTNIEĆ NIECH GRABIA ICH NASI BRACIA ROSJANIE,,,POZDRAWIAM PUTINA
Wspaniały artykół. Polubiłem Rosjan, i teraz są mi bliźsi.
Fakt jest faktem: będąc potęgą wielu narodów- NIE ROBILI KRZYWDY NIKOMU! Jedynie Rusyfikowali.
Ogólnie Rosjanie są ponoć bardzo towarzyskim i braterskim narodem.
Podejżewam że kradną o wiele mniej ,aniżeli Polacy!
Tekst świetny. Komentarze – żenua…
Jasne ruskie nikomu nie robili krzywdy. A, że nas wysyłali na Syberię, wieszali powstańców to po prostu były zabawy. Słyszeliście może o rzezi praskiej ? Rosjanie to naród dzikusów.
Wielu polskich sybiraków – zesłańców przetrwało dzięki pomocy rosjan, tez na zsyłkach. Mamy dosyć mocy moralnej by ich szanować i zawierać przyjażnie.
Mogę dodać trochę ciekawostek do treści artykułu.
Na podstawie tych wydarzeń, które są opisane powyżej, w 1981 roku w najpopularniejszym moskiewskim teatrze Lenkom, powstała pierwsza radziecka rok-opera Junona i Awos, która i do dziś zbiera sali o pewnej frekwencji.
Pozdrawiam,Siergiej.Zaporoże.
Pewno to jakiś ubek napisał ,chwała mu za to
Widać ,że kultura zaczyna trafiać pod strzechy. Odczytałem idiotyczne opinie obszczymórków i ich kolegów – klechów.
Gdybyście znali Rosję, nie pisalibyście takich głupot , podpisując się ” ja idiota”
Działania paranoika Kaczora doprowadzą do tego , że wielu z was pozna (niezasłużenie) Syberię.Całe szczęście, że tam klechów nie ma . Do zobaczenia
za droggen ciggarretten mają
najn
Kreol dawn. człowiek pochodzenia europ., urodzony w Indiach Zach., hiszp. Ameryce i osiedlach fr. Ameryki Płn.; potomek wczesnych fr. (niekiedy hiszp.) osiedleńców w płd. USA, zwł. w stanach położonych nad Zatoką Meks., zachowujący język i kulturę fr. Etym. – fr. créole ‘Kreol’ z hiszp. criollo ‘jp.’ z port. crioilo ‘jp.’ W innej definicji znalazłem: Kreole (ludność kreolska), słowo pochodzące z języka francuskiego (créole) ma obecnie 4 różne znaczenia: 1) Pierwotnie oznaczało mieszkańców Ameryki Łacińskiej i południowych stanów USA, białych potomków (bez domieszki krwi indiańskiej, czy murzyńskiej) imigrantów z Półwyspu Iberyjskiego i Francji, którzy wytworzyli własną odrębność kulturową w porównaniu ze świeżo napływającą na te tereny ludnością europejską. W tym znaczeniu Kreole to ludność miejscowa, zasiedzieli potomkowie kolonizatorów i imigrantów traktujący już ziemie na których mieszkają jako swoją ziemię rodzinną. Najsławniejszą Kreolką była cesarzowa Józefina.
Dzisiaj tą nazwą (Criollos) określa się ludność pochodzenia hiszpańskiego w Meksyku (w odróżnieniu od miejscowych metysów).
2) Później zaczęto określać tą nazwą ludność pochodzenia mieszanego: europejsko-tubylczego (czyli indiańskiego lub murzyńskiego) np. Crioulos (mulaci w Angoli, Mozambiku i innych byłych koloniach portugalskich w Afryce), a także wszystkich ciemnoskórych w Brazylii.
Na Alasce Kreole to potomkowie miejscowych Indian i Europejczyków (głównie Rosjan).
Na wyspach Réunion i Mauritius Kreolami nazywane są osoby o nieokreślonej, mieszanej przynależności „rasowej”.
We Francji Kreolami nazywa się ciemnoskórych imigrantów z departamentów zamorskich (głównie: Martynika i Gwadelupa).
3) Kreolami nazywa się w USA ludność stanu Luizjana, niezależnie od koloru skóry. Najczęściej to określenie stosuje się do osób mówiących językiem francuskim albo związanych z kulturą i tradycją francuską lub hiszpańską (odrębną lokalną grupą francuskojęzyczną są „Cajuns”). Kreolem nazywa się często każdego mieszkańca Nowego Orleanu.
4) Na Małych i Wielkich Antylach Kreolem nazywa się każdego, niezależnie od koloru skóry i języka, kto jest rodowitym mieszkańcem tego regionu.
Do tego: Wybrane języki kreolskie [...] Na bazie rosyjskiego: surżyk, trasianka…
TE ŚLĄZOK! STALIN WYWÓZŁ OD 1942 DO 1954 R,.WSZYSTKO ZE ŚLĄSKA I CAŁEJ POLSKI CO SIE DAŁO! CAŁE BOGACTWO MINERALNE, BO CZUŁ SIĘ BOGIEM W POLSCE.TY CEPIE1.PIŁEŚ WTEDY WÓDKĘ? CAŁE WIEKI RUSKI GRABIŁ I BĘDZIEGRABIŁ. HITLER BYŁ JEDEN OBRZYDLIWY ZBOCZENIEC,A STALINOWCÓW NIE BRAKUJE JESZCZE I DZIŚ. DO NAUKI ŚLĄZOKU
Wpuścić bydło na salony to trzodę zrobi. Jak na tym forum.
Zawsze tak jest, że darzenie do największej władzy i zdobyciu największych terytoriów przez znane nam postacie w historii-kończy się w końcu klęską.Tak było z Juliuszem Cezarem, Stalinem czy Hitlerem a nawet z Napoleonem.